Pudzian o Popku: "Jest jak parowóz, jeżeli by tylko pocelował, to jeden cios i rampampam"

Mariusz Pudzianowski znokautował Popka w 80. sekundzie walki. "Był stres, bo on jest jak ja na początku kariery w MMA".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Podczas wczorajszej 37. gali KSW Mariusz Pudzianowski pokonał przez nokaut Popka. Przed walką raper zapewniał dziennikarzy, że strongman dostanie "wpierdol". Twierdził, że od trzech miesięcy intensywnie trenuje i skończył ze wszystkimi używkami. Jednak Pudzian bez problemu pokonał go w 80. sekundzie pierwszej rundy. Walka została przerwana przez sędziego po tym, jak Pudzianowski przewrócił rywala na matę i bić go w parterze.

Może i wyglądało na łatwą walkę, ale za tym stoi pięć miesięcy treningów od piątej rano do dwudziestej, a to już łatwe nie jest. Był stres, bo on jest jak ja na początku kariery w MMA. Jest jak parowóz, jeżeli by tylko pocelował, to jeden cios i rampampam - powiedział po walce strongman.

Dla Mariusza Pudzianowskiego było to dziesiąte zawodowe zwycięstwo w federacji KSW i czwarte przez nokaut. Popek zszedł z ringu słysząc gwizdy kibiców.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło:Agencja TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą