Rafał Brzozowski powiedział sakramentalne "tak" 1 sierpnia, a ślub odbył się w kościele w Nowym Dworze Mazowieckim. Na miejscu pojawiło się wielu znamienitych gości, a świątynia była wypełniona po brzegi. Już przed ceremonią wiadomo było, że nie wszyscy ze znanych gości będą celebrować ten ważny dzień z nowożeńcami. Joanna i Jacek Kurscy odmówili, co tłumaczyli potem potrzebą uczczenia rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Wesele w Jachrance i wspomnienia Andrzeja Suprona
Potem czekało jeszcze wesele. Goście bawili się do białego rana w Hotelu Warszawianka w Jachrance. Wśród zaproszonych był m.in. Andrzej Supron, który zna rodzinę artysty od lat i wspominał, że poznał Rafała Brzozowskiego, gdy ten był jeszcze dzieckiem. W rozmowie z Faktem sportowiec podkreślał rozmach organizacji.
Na zaproszeniu była cała legenda, o której co i jak, gdzie wejście, gdzie witanie chlebem i solą. Było kilku biskupów, także wow, było okazale - powiedział.
WIDEOCo dalej z karierą telewizyjną Kurzopków? "Medialna przerwa od robienia wszystkiego razem ZROBIŁABY IM DOBRZE"
Pierwszy taniec do "Dirty Dancing" i hołd dla Powstania Warszawskiego na weselu Rafała Brzozowskiego
Jednym z punktów, który zrobił wrażenie na gościach, był pierwszy taniec. Nowożeńcy wybrali utwór "Time of My Life" z filmu "Dirty Dancing" i nie tylko odtworzyli układ z filmu, ale też wspólnie zaśpiewali. Jak można było zobaczyć na nagraniach udostępnianych przez Krzysztofa Gojdzia, młoda para zaprezentowała skomplikowaną choreografię. Finałem było spektakularne podnoszenie panny młodej.
Data ślubu zbiegła się jednak z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego. Według rozmowy Andrzeja Suprona z "Faktem" podczas wesela znalazło się miejsce na upamiętnienie bohaterów: każdy z gości miał otrzymać Kotwicę, czyli Znak Polski Walczącej, a uczestnicy uczcili rocznicę minutą ciszy.