Sylwia Bomba BRAŁA OZEMPIC. "Myślałam, że umrę. Nie uznaję drogi na skróty"
Sylwia Bomba przeszła imponującą metamorfozę i zrzuciła aż 30 kilogramów, udowadniając, że konsekwencja i ciężka praca mogą przynieść spektakularne efekty, choć wielu podejrzewało, że za jej przemianą może stać popularny wśród celebrytów Ozempic. W najnowszym wywiadzie gwiazda rozwiała wszelkie wątpliwości. Przyznała, że tylko raz spróbowała leku - i bardzo szybko z niego zrezygnowała.
Moda na błyskawiczne metamorfozy trwa w najlepsze. W branży coraz częściej mówi się o spektakularnych przemianach sylwetek, za którymi często stoi właśnie Ozempic. Jedni zachwalają efekty, inni ostrzegają przed konsekwencjami. Do drugiej grupy zalicza się Sylwia Bomba, która otwarcie przyznała, że miała epizod z popularnym preparatem.
Sylwia Bomba zarabia miliony. Historia matki z trojgiem dzieci rozłożyła ją na łopatki
Sylwia Bomba schudła 30 kilogramów
Dziś Sylwia Bomba, która popularność zdobyła dzięki programowi "Gogglebox. Przed telewizorem", zachwyca figurą i promienieje pewnością siebie, jednak jej droga do obecnego wyglądu była długa i wymagająca. Celebrytka zrzuciła aż 30 kilogramów, a jeszcze kilka lat temu wyglądała zupełnie inaczej.
Sylwia wielokrotnie wspominała, że przez lata zmagała się z kompleksami dotyczącymi wyglądu, a w szkolnych czasach zdarzało jej się słyszeć przykre komentarze na temat swojej wagi. Droga do samoakceptacji była długa, ale dziś otwarcie mówi o tym, jak ważne jest dbanie o siebie - przede wszystkim dla własnego zdrowia i samopoczucia.
Sylwia Bomba o Ozempicu
W rozmowie z Simoną Stolicką dla Party.pl celebrytka wróciła wspomnieniami do swojej metamorfozy. Choć obecnie wiele osób zakłada, że tak spektakularna zmiana sylwetki musi mieć związek z popularnym lekiem, Bomba podkreśliła, że jej historia wyglądała zupełnie inaczej. Przyznała jednak, że spróbowała Ozempicu.
Ja uważam, że teraz w dobie Ozempicu tych metamorfoz jest tyle i one są tak częste, że już przestają zadziwiać. Ja nigdy Ozempicu nie brałam. Raz kiedyś spróbowałam. Myślałam, że umrę. Mimo że ja mam wskazania, no bo mam insulinooporność, więc to leczenie mogłoby być wdrożone, ale niestety, u mnie się nie przyjęło
Sylwia przyznała też, że moment, w którym schudła, zmienił nie tylko jej wygląd, ale też sposób patrzenia na samą siebie. Poczuła lekkość, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Na koniec Bomba jasno zaznaczyła, że nie wierzy w drogi na skróty, nawet jeśli wokół niej wiele osób z nich korzysta. Jej zdaniem prawdziwa i trwała zmiana zaczyna się w głowie - a nie w strzykawce.
Ja uważam, że tak naprawdę jedyna prawdziwa motywacja to jest motywacja z serca, bo tylko ona gwarantuje długofalowe działanie i efekt. Nie uznaję drogi na skróty, nie uznaję żadnych właśnie tu Ozempic, a tu pizza. Mam mnóstwo koleżanek, które to robią
Godne podziwu?