Sylwia Szostak zabrała głos w sprawie walki Kubańczyka i Akopa. "BRZYDZĘ SIĘ TYM"
W mediach huczy o walce Akopa Szostaka i Kubańczyka w jednej z federacji freak-fight. Teraz Sylwia Szostak opublikowała oświadczenie, w którym sprzeciwia się wykorzystywaniu opowieści na swój temat do promocji wydarzenia.
Swego czasu spekulowano o rzekomym romansie Sylwii Szostak i Kubańczyka. Do zacieśnienia ich relacji miało dojść w programie "Good Luck Guys". Niektórzy twierdzili nawet, że to przez muzyka rozpadło się małżeństwo Szostaków.
Niebawem Akop Szostak i Kubańczyk zmierzą się na ringu jednej z federacji freak-fight. I jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, przy okazji promocji wyciągane są konfliktowe sytuacje ze wspólnej historii zawodników. W tym przypadku chodzi, rzecz jasna, o rzekomą relację muzyka z Sylwią.
Tak, ta walka sprawi mi ogromną przyjemność. Tak, to są duże pieniądze, ale przede wszystkim to jest walka o honor, który on mi zabrał. Dlatego teraz to ja wejdę do klatki i zabiorę mu wszystko - wyznał jakiś czas temu Akop Szostak w mediach społecznościowych.
Sylwia Szostak ujawnia, że ma dobre relacje z Akopem! Dlaczego po rozwodzie nie zmieniła nazwiska? "Pracowałam na nie 11 lat"
Sylwia Szostak wydała oświadczenie
W niedzielę Sylwia Szostak zamieściła na instagramowej relacji, w której ogłosiła, że jest w kontakcie z prawnikami. Podkreśliła także, że nie czerpie korzyści z promocji wspomnianego wydarzenia.
Kiedy ja milczę, wiele dzieje się zakulisowo, mam stały kontakt z moją kancelarią prawną. Myślałam, że zachowanie ciszy i spokoju będzie najlepszym wyjściem. Czasem jednak to nie wystarczy. Chcę wam tylko powiedzieć (nie wszyscy z pewnością byli na relacji). Nie czerpię żadnych korzyści majątkowych z zapowiadających się wydarzeń i nie mam zamiaru. Brzydzę się tym. - zaczęła post.
W dalszej części oświadczenia podkreśliła, że jest wykorzystywana do promocji. Stwierdziła także, że pojawiające się historie na jej temat są nieprawdziwe.
Wymyślaniem obraźliwych historii, w coraz to nowszych materiałach, komentarzach, przekłamanych opowieściach, które nigdy nie miały miejsca. Mówienie o tym z takim przekonaniem jest niewiarygodne. Nie ma tu miejsca na człowieczeństwo. Regularnie moja osoba, mój wizerunek, stanowią narzędzie do promocji komercyjnego widowiska nie tylko przez osoby bezpośrednio je aranżujące, ale i te poboczne, które swoimi prowokacjami liczą na otrzymanie zarobku z kliknięć lub kontraktu. Używając do tego drugiego człowieka, z którym się nie znają i nigdy nie mieli nic wspólnego - kontynuowała.
Na zakończenie podkreśliła, że uważa, że sytuacja wykracza poza granicę promocji i przypomina nękanie.
To już nie jest promocja wydarzenia. To nękanie. Czy jest tu miejsce na granice? Szacunek do drugiego człowieka? Szacunek do kobiety? Nie, bo niektórzy są tak biedni, że jedyna wartość, jaką mogą się pochwalić, to zdobyte na krzywdzeniu innych pieniądze - podsumowała.
Zobacz także: Akop Szostak WRÓCI do byłej żony po rozstaniu z narzeczoną? "Jeśli jesteś z kimś kilka lat..."