Szefowa "Pytania na Śniadanie" OBRAŻA byłych prowadzących: "Nie ma DURNYCH tancerek i nadętych chłopczyków"

Od początku roku "Pytanie na Śniadanie" przeszło całkowitą rewolucję. Wielu dotychczasowym widzom nie spodobały się tak radykalne zmiany w składzie prowadzących. Szefowa śniadaniówki stanowczo broni swoich pomysłów, jednocześnie ostro krytykując pracę dawnych prezenterów.

Kinga Dobrzyńska nie ma dobrego zdania o byłych prowadzących "Pytania na Śniadanie"Kinga Dobrzyńska nie ma dobrego zdania o byłych prowadzących "Pytania na Śniadanie"
Źródło zdjęć: © AKPA, East News
Kamil Kozłowski

Zmiana układu sił politycznych zwiastowała całkowite przeobrażenie kształtu mediów publicznych. Po postawieniu Telewizji Polskiej w stan likwidacji niemal natychmiast pożegnano się z dziennikarzami i prezenterami informacyjnymi kojarzonymi z zachwalaniem działań poprzedniej władzy. Nieuniknione roszady objęły również programy rozrywkowe, w tym chętnie wybierane przez publiczność "Pytanie na Śniadanie".

Jeszcze pół roku temu widzów telewizyjnej Dwójki witali z samego rana m.in. Ida Nowakowska, Aleksander Sikora oraz wpatrzone w siebie jak w obrazek Kurzopki. Po latach współpracy z TVP nowa redakcja śniadaniówki w ciągu zaledwie kilku dni bez żalu pożegnała się z dotychczasowymi prowadzącymi. Oglądający nie przyjęli tych zmian zbyt entuzjastycznie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kinga Dobrzyńska, Beata Tadla i Klaudia Carlos o wpadkach w programie "Pytanie na śniadanie"

Szefowa "Pytania na Śniadanie" gorzko o dawnych prowadzących

Na początku stycznia szefostwo w programie objęła Kinga Dobrzyńska. Po kilku tygodniach swojej pracy została zapytana o powody pogarszających się wyników oglądalności. W rozmowie z Pudelkiem porównała wymianę ekipy do... zakupu nowych butów, do których "stopa musi się przyzwyczaić".

Menadżerka dobitnie przekonała się o tym, że niezwykle trudno zmienić przyzwyczajenia widzów, którzy najwidoczniej wolą chodzić w znoszonym, lecz wygodnym obuwiu. Dobrzyńska wciąż jest przekonana o słuszności zmian w "Pytaniu na Śniadanie". Dała tego upust na profilu facebookowym porannego show, wdając się w dyskusję ze zwolennikami poprzednich gospodarzy.

Nie oglądamy - napisała jedna z internautek.

To jeszcze nie pisz! I będzie komplet - niespodziewanie odparła szefowa programu.

W obronie komentującej stanęła inna pani, która wspomniała o "wolności słowa", jednocześnie wytykając ogromną liczbę negatywnych opinii na temat nowych duetów oraz topniejącą widownię przed telewizorami. Kinga Dobrzyńska nie puściła jej tego płazem.

(...) Widocznie poziom dzisiejszego "Pytania na Śniadanie" jest za trudny. Nie ma durnych tancerek i nadętych chłopczyków przekonanych, że istnieje cud narodzin, i trzeba udawać kogoś kim się nie jest - ostro odpowiedziała.

Nietrudno się domyślić, kogo Dobrzyńska miała na myśli. Tancerką, która prowadziła "Pytanie na Śniadanie", była Ida Nowakowska, a o "cudzie życia" rozprawiał Tomasz Kammel na jednej z imprez TVP.

Szefowa programu w innej rozmowie poleciła krytykującym "przełączyć na Republikę", gdzie zatrudnienie znalazło kilkoro dawnych ulubieńców Jacka Kurskiego.

Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze
Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze © Facebook
Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze
Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze © Facebook
Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze
Kinga Dobrzyńska stanowczo odpisała na negatywne komentarze © Facebook
Ida Nowakowska i Tomasz Wolny
Ida Nowakowska i Tomasz Wolny © AKPA
Izabella Krzan i Tomasz Kammel
Izabella Krzan i Tomasz Kammel © AKPA | Niemiec
Kinga Dobrzyńska
Kinga Dobrzyńska © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą