Mąż Magdaleny Majtyki nie komentuje śmierci aktorki w mediach. Jego brat przemówił w "Uwadze". "Zapytałem, czy coś chciałby przekazać"
Śmierć Magdaleny Majtyki jest obecnie jednym z głośniejszych tematów w mediach. Służby starają się ustalić przyczynę śmierci 41-letniej aktorki. Na antenie TVN wyemitowano materiał dotyczący tragedii. Głos zabrał między innymi jej szwagier.
Od kilku dni polskie media żyją sprawą Magdaleny Majtyki. W piątek, 6 marca, w lesie na terenie Biskupic Oławskich zostało znalezione jej ciało. Aktorka zaginęła jednak 4 marca. Miała 41 lat, a jej tajemnicza śmierć pogrążyła w żałobie środowisko artystyczne. Służby starają się ustalić przyczyny tragedii.
Program "Uwaga!" TVN zdecydował się przygotować materiał poświęcony aktorce. Nie zabrakło w nim wypowiedzi znajomych czy bliskich aktorki, znanej między innymi z roli Jagody z "Na Wspólnej". W materiale zaznaczono, iż rodzina 41-latki nie chce zabierać głosu na temat jej śmierci i poszukiwań.
ZOBACZ TAKŻE: Nowe informacje w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Ciało kobiety leżało 200 metrów od uszkodzonego auta
Iza Miko o bezpieczeństwie w USA oraz drożyźnie i braku napiwków w Polsce: "Ja doliczam napiwki. Już nie potrafię inaczej"
Na komentarz przed kamerami TVN-u zdecydował się szwagier Magdaleny. Bartosz Bartos przyznał, że jego brat Piotr ani razu nie wypowiedział się do mediów. Ujawnił natomiast, że przed programem zapytał go, czy chciałby coś przekazać.
Piotrek ani razu nie wypowiedział się do mediów. Widziałem kilka tekstów. Znajomi podsyłali mi różne rzeczy albo z pytaniem albo oburzeniem, jak tak można i czy coś z tym zrobimy. To nie jest dla nas moment na to. Na ten moment przyjdzie czas i nasi prawnicy się tym zajmą, bo wydarzyły się tam karygodne rzeczy, które dotyczą Magdy i jej męża Piotrka. W tej chwili chronimy mojego brata i jego córkę - stwierdził.
Rozmawiałem dzisiaj z moim bratem, Piotrem, mężem Magdy. Zapytałem się, czy jest coś, co chciałby przekazać, powiedzieć. Powiedział: "Wiesz, że Magda uczyniła mnie mężczyzną. Stworzyłem z nią rodzinę, ale też była moim najlepszym przyjacielem, moim wsparciem i miłością mojego życia" - przekazał Bartosz.
Szwagier Magdaleny nie ukrywał, że wszyscy byli zaskoczeni medialnym szumem, który rozpętał się tuż po opublikowaniu informacji o jej zaginięciu. Podkreślił jednak, że to był efekt sympatii, jaką ludzie obdarzyli jego szwagierkę.
Ten cały szum w mediach, social mediach, prasie i telewizji zaskoczył wszystkich. Na początku to były poszukiwania, które niestety trwały krótko. Ale to wszystkich zaskoczyło. Potem uświadomiliśmy sobie, że ona egzystowała w tak wielu środowiskach, tak była lubiana i tak wiele z siebie dawała, że wszyscy rzucili wszystkie ręce na pokład. Wszyscy szukali Magdy - tłumaczył.