Ukochana Puchacza, Oliwciaks, ujawnia sekretny, influencerski świat w Dubaju: "Miałam WSZYSTKO ZA DARMO"
W Dubaju działa tajemnicza aplikacja dla influencerów, o której większość osób nawet nie wie. Dzięki niej można zdobyć dostęp do ekskluzywnych miejsc, imprez i luksusowych doświadczeń - zupełnie za darmo. Oliwciaks postanowiła podzielić się swoimi doświadczeniami i zdradzić, jak wyglądało korzystanie z tego dziwnego narzędzia.
Nie od dziś wiadomo, że Dubaj to mekka luksusu i przepychu, ale okazuje się, że nie każdy może poczuć się tam jak gwiazda. A przynajmniej tak było do momentu, gdy do gry weszły specjalne aplikacje dla influencerów, które pozwalają na atrakcje za darmo! O swoich doświadczeniach opowiedziała niedawno polska influencerka i dziewczyna Mateusza Puchacza, Oliwciaks.
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
Oliwciaks opowiada o aplikacji dla influencerów w Dubaju
Oliwciaks zdradziła na TikToku, że będąc kilka lat temu w Dubaju dowiedziała się o istnieniu tajemniczej aplikacji dla influencerów, dzięki której popularni twórcy internetowi mogą korzystać z dubajskich atrakcji zupełnie za darmo.
W Dubaju używałam aplikacji dla influencerów i miałam wszystko za darmo. Jak się okazuje, mało osób wie o istnieniu tych aplikacji. (...)To brzmiało jak film. Na lotnisku zarejestrowałam się na aplikacji i po przylocie dostałam już dostęp.(...) Ja totalnie nie wiedziałam, o co w tym chodzi, bo słyszałam o tym randomowo na vlogu jakiejś dziewczyny.
ZOBACZ: Dziewczyna Tymoteusza Puchacza zdradza swój typ faceta: "Wysoki. Fajnie by było, jakby miał HAJS"
Odkrycie aplikacji było dla niej prawdziwym szokiem.
Jak zobaczyłam jakieś dwadzieścia zaproszeń na imprezy, koncerty, śniadania, sesje zdjęciowe, to ja myślałam, że to jest jakiś żart.
Dziewczyna Puchacza opowiadała, że w pierwszy wieczór w Dubaju influencerka wylądowała w klubie na dachu, w którym normalnie stałaby w kolejce. Dzięki aplikacji przeszła z koleżankami do VIP-owskiej loży. Kelner przyniósł najdroższe alkohole, napoje bezalkoholowe, a do tego jeszcze sushi, owoce morza - wszystko w ramach "standardowego" traktowania influencerów.
Przestałyśmy się do siebie odzywać, bo nie wiedziałyśmy, co się dzieje.
Influencerka podkreśla, że mało osób wie o istnieniu takich narzędzi. Aplikacja w Dubaju działa w taki sposób, że oferuje dostęp do ekskluzywnych wydarzeń tylko kontom z odpowiednią liczbą followersów - Oliwciaks miała wtedy około 60-70 tys. obserwatorów.
Fajnie mieć takie przywileje?