Narzeczona Tymoteusza Puchacza zapytała Julię Wieniawę, czy miała z nim ROMANS: "Kochana, nie musisz się o nic martwić"
Julia Wieniawa udzieliła wywiadu, który został opublikowany na kanale Oliwii Nincevici, narzeczonej Tymoteusza Puchacza. Podczas rozmowy nie zabrakło wątku relacji celebrytki i piłkarza, o której swego czasu spekulowały media.
Julia Wieniawa uchodzi za jedną z najpopularniejszych osobistości rodzimego show-biznesu. Gwiazda co rusz angażuje się w nowe projekty. Oczywiście ogromna uwaga kolorowej prasy i branżowych serwisów skupiona jest na jej życiu prywatnym, przede wszystkim na sferze sercowej.
Tematu miłosnych relacji nie zabrakło również podczas wywiadu, którego Julia Wieniawa udzieliła Oliwii Nincevici, narzeczonej Tymoteusza Puchacza. Warto tutaj wspomnieć, że piłkarz swego czasu miał chrapkę na znajomość z Julką. Stołeczni paparazzi mieli nawet okazję "przyłapać" ich razem na mieście.
ZOBACZ TAKŻE: Tak wyglądało spotkanie Julii Wieniawy z Tymoteuszem Puchaczem: Tańce przed klubem i wymiana czułości (ZDJĘCIA)
Julia Wieniawa otworzyła się na temat scen intymnych z Maciejem Musiałowskim. Nie było łatwo
Narzeczona Tymoteusza Puchacza zapytała Julię Wieniawę, czy miała z nim romans
Prowadząca podcastu dopytywała swoją gościnię o relację z jej narzeczonym. Wieniawa wróciła pamięcią do początków znajomości z Puchaczem. W jej ocenie plotki i medialne doniesienia na ich temat to absurd.
To jest totalny absurd. (...) On chyba w jakimś wywiadzie odpowiedział na pytanie, kto jest jego jakimś crushem medialnym. Powiedział o mnie i jego fani zrobili ten hasztag "Tymek musisz". Zaczęli to pisać pod każdym postem, a ja byłam wtedy w szczęśliwym związku. Oczywiście do czasu, aczkolwiek byłam wtedy w związku i nie ukrywam, że to było również nieprzyjemne dla mojego ówczesnego partnera
ZOBACZ TAKŻE: Kuba Karaś twierdzi, że jest singlem: "Żeby rozmawiać o związkach, to TRZEBA W NICH BYĆ". Powiadomił o tym Wieniawę?
Dopiero po tym, jak w mediach zaczęto spekulować o relacji celebrytki z piłkarzem, ten zdecydował się do niej napisać. Wieniawa nie ukrywała, że mieli kumpelską relację, ale spotkali się "może dwa razy".
W końcu Tymek napisał do mnie na Instagramie, że "Hej, chciałem cię przeprosić za moich fanów, ale jak coś, to nie moja wina, ja to nakręciłem". Bardzo miło z jego strony. Od słowa do słowa, gadu gadu. Zaczęliśmy mieć kontakt, zaprosiłam go na koncert, wpadł z kolegą, później jakieś after party. (...) W życiu spotkałam się z nim może dwa razy i tak bardzo kumpelsko, tak że kochana nie musisz się o nic martwić
Zaskoczeni wyznaniem Wieniawy? Miło z jej strony?