Szymon Marciniak poznał żonę, gdy byli sąsiadami. Dziś są razem od ponad 20 LAT: "Magda nie ma łatwo, jest masakrycznie zazdrosna" (ZDJĘCIA)
Szymon Marciniak wraca do Polski z dwoma meczami na koncie w ramach tegorocznego mundialu. W kraju czeka na niego ukochana żona, z którą jest związany od ponad dwóch dekad. Tak mówił o niej w wywiadach.
Szymon Marciniak poznał żonę, gdy byli sąsiadami. Dziś są razem od ponad 20 LAT: "Magda nie ma łatwo, jest masakrycznie zazdrosna" (ZDJĘCIA)
Mundial powoli dobiega końca i zapadła już decyzja o arbitrze, który poprowadzi finałowy mecz między Hiszpanią a Argentyną. Wybór padł na Slavko Vincića, którego wielu polskich fanów kojarzy głównie z barażu Szwecja - Polska. W momencie ogłaszania decyzji za Słoweńcem siedział Szymon Marciniak, który również był brany pod uwagę do tej funkcji. Kamery uchwyciły nawet jego reakcję.
Warto nadmienić, że Marciniak ostatecznie poprowadził podczas mundialu mecze Argentyny z Algierią oraz Iranu z Egiptem. Wraca więc do kraju z dwoma spotkaniami grupowymi na koncie. Na szczęście po podróży do Polski będzie mógł liczyć na wsparcie żony, Magdaleny, z którą związany jest już od ponad dwóch dekad. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem przyznał niegdyś, że obecna małżonka była jego sąsiadką.
Jesteśmy ze sobą od czasów, gdy jeszcze grałem w piłkę. Tak się akurat ułożyło. Znaliśmy się dość długo, bo byliśmy sąsiadami, ale spotykaliśmy się tak na poważnie pół roku. Wtedy grałem w piłkę, więc często podróżowałem. Myślę, że to też jest fajny motyw na to, żeby się sobą nie znudzić. (...) Dzisiaj jest tak, że jak jest problem, to ja idę w lewo, a ty w prawo. My jesteśmy nauczeni, że jak jest problem, to zawsze można go rozwiązać. Magda nie ma łatwo, jest masakrycznie zazdrosna. To ona dba o nasz związek i jest autorką tego, jak to się dzieje i jak pewnie będzie się działo - mówił w programie TVP "Taki jak ty".
Podczas gdy on spełniał się w roli piłkarza, a dziś właśnie arbitra, na barkach Magdaleny spoczywają obowiązki związane z prowadzeniem domu. Marciniak dba jednak o to, aby wywiązywać się też ze swoich obowiązków. Para wychowuje dwójkę dzieci: dorosłego dziś syna Bartosza oraz nastoletnią córkę Natalię.
W rozmowie z serwisem "Łączy nas piłka" Marciniak wyznał, że rodzina czasem towarzyszy mu podczas niektórych zgrupowań. Z żoną pojawiał się też na ściankach, ale na co dzień Magda unika medialnego zainteresowania i oddaje w tej dziedzinie pierwszeństwo mężowi.
Zazwyczaj wstaję ok. 7:00. Dzień rozpoczynam od obowiązków, jakie ma każdy rodzic, czyli zawożę Natalię i Bartka do przedszkola i szkoły. Później trening. Od rana lubię chodzić na muay thai. Lubimy robić coś razem. Poza wspólnymi wycieczkami często uprawiamy sport. Gramy w siatkówkę czy jeździmy rowerami. Spędzamy czas aktywnie. Staram się, żeby możliwie jak najczęściej moja rodzina spędzała ze mną czas również podczas zgrupowań. Nie zawsze jest to możliwe, ale np. do Arłamowa, przed wyjazdem do Rosji, pojechaliśmy razem. To dla mnie bardzo ważne.
Ładna z nich para?