Tak Brooklyn Beckham próbował robić karierę. Wszystkie prace celebryty, które NIE WYPALIŁY: piłka nożna, fotografia, gotowanie, "luksusowe" sosy...
Afera w rodzinie Beckhamów przypomniała tylko, że jak na nepo baby z tak popularnej rodziny, to osiągnięcia Brooklyna Beckhama są dość mizerne. Celebryta podejmował się wielu prac i karier, ale w zasadzie każda z tych prób kończyła się niepowodzeniem. Zobaczcie jego listę "osiągnięć"!
Od tygodnia media na całym świecie żyją skandalem w rodzinie Beckhamów. Brooklyn Beckham przerwał nieoczekiwanie swoje milczenie w sprawie konfliktu ze sławnymi rodzicami, ale swoim oświadczeniem podlał tylko benzyną ten medialny pożar. Celebryta oskarżył Victorię i Davida o próbę zniszczeniu jego związku z Nicolą Peltz, medialne manipulacje i udawanie perfekcyjnej rodziny z troski o wizerunek. Nic dziwnego, że Brytyjczycy zareagowali na wynurzenia Brooklyna dość sceptycznie i raczej nie zyskał za wiele sympatii tym zagraniem.
Zobacz także: David i Victoria Beckhamowie "SĄ PRZERAŻENI" aferą z Brooklynem: "Boją się utraty syna i chcą go ODZYSKAĆ". Uda się?
Jednym z zarzutów kierowanych pod adresem Brooklyna jest jego niewdzięczność okazana rodzicom, którzy od lat wspierali wszystkie jego pomysły na karierę i próbowali swoimi pieniędzmi i koneksjami stworzyć pozory, że ich pierworodny ma jakikolwiek talent. Teraz media przypominają wszystkie prace, których podejmował się młody Beckham. A trochę tego było - piłka nożna, fotografia, gotowanie... Za wiele jednak z tego nie wyniknęło.
Zobaczcie ścieżkę zawodową Brooklyna. Myślicie, że kiedyś osiągnie sukces?
Niewiele osób pamiętam, że Beckhamowie próbowali nauczyć swoje dzieci szacunku do pracy - jako 15-latek był baristą w jednym z jednej z kawiarni w Londynie.
Staramy się dawać przykład, pokazując im, jak ważna jest ciężka praca. To jedna z kluczowych rzeczy, które zawsze robiliśmy z żoną... Żonglujemy wszystkim, co dotyczy rodziny, ponieważ naszym głównym priorytetem są dzieci, to takie proste i zawsze tak będzie, ale pracowitość to najlepsza rzecz, jaką można pokazać dzieciom
Wszyscy liczyli, że Brooklyn pójdzie w ślady sławnego ojca i zostanie piłkarzem. Przez chwilę nawet się na to zapowiadało - syn Davida uczęszczał do szkółki piłkarskiej Arsenalu Londyn i występował z ojcem w meczach charytatywnych. W pewnym momencie porzucił jednak futbol, a olbrzymia presja dorównania Beckhamowi okazała się nie do przejścia.
Jako nastolatek Brooklyn zaczął pasjonować się fotografią. I jak każdy przeciętny 16-latek, na pewno z powodu swojego wielkiego talentu, a nie znanego nazwiska, został zaproszony do sfotografowania kampanii dla marki Burberry czy sesji Victorii Beckham we współpracy z Reebokiem. To ośmieliło go na tyle, że rok później wydał już własną książkę ze zdjęciami, na którą spadła ogromna krytyka, bo wiele zdjęć było kiepskich i nieostrych. Brooklyn tłumaczył później, że... taki był jego zamiar.
Trzeba przyznać, że książka Brooklyna to jego najbardziej viralowy produkt, bo internauci nie mogą przestać jej udostępniać i kpić z "umiejętności" celebryty. Do historii przeszło już jego zdjęcie słonia. Jak sam zauważył, "są ciężkie do sfotografowania"...
Jak każde nepo baby, również i Brooklyn próbował swoich sił jako model. Na wybieg wprawdzie nie trafił, ale śladami ojca był zapraszany na liczne sesje zdjęciowe i zaliczył nawet kampanię reklamową dla marki Superdry. Niestety, wielkiej kariery w modelingu z tego nie było, a marki jakoś nie biją się o Brooklyna...
W pewnym momencie Brooklyn uznał, że jego powołaniem jest gotowanie. Niestety, gotowanie o tym nie wiedziało. Popisy młodego Beckhama w roli kucharza to nieustanne źródło kompromitacji - internauci wyśmiewają jego "dania" i nie mogą uwierzyć, że ktoś nie potrafi zrobić dobrze zwykłego makaronu z sosem pomidorowym. Do historii przeszedł występ Brooklyna w śniadaniówce, gdzie jako kucharz uczył widzów jak zrobić... kanapkę.
W październiku 2024 roku Brooklyn Beckham wkroczył na rynek... sosów. Celebryta stworzył Cloud23 - markę luksusowych, organicznych ostrych sosów, które są oferowane w smakach takich jak hot habanero i sweet jalapeno. Jedna butelka kosztuje około 74 złotych. Marka nie zniknęła jeszcze z rynku i można ją kupić w sieciach premium typu Whole Foods i Erewhon w Stanach Zjednoczonych.