Tak Stuart K.-B. zachowywał się po przesłuchaniu w prokuraturze. Wyprowadziły go służby (WIDEO)
Stuart K.-B. jest już po przesłuchaniu w warszawskiej prokuraturze. Dawny gwiazdor internetu usłyszał tam poważne zarzuty dotyczące wykorzystywania nieletnich, lecz nie przyznaje się do winy. Mamy nagranie, jak w asyście służb opuszczał budynek.
Dotarliśmy do nagrania, na którym widać moment wyprowadzenia Stuarta K.-B. z gmachu Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Na wideo uwieczniono, jak zakuty w kajdanki 34-latek opuszcza budynek w ścisłej asyście funkcjonariuszy. Dawny ulubieniec nastolatków, z ponurym wyrazem twarzy i spuszczonym wzrokiem, został błyskawicznie odprowadzony prosto do podstawionego samochodu.
Przypomnijmy, że youtuber usłyszał dziś bardzo poważne zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych na szkodę osób poniżej 15. roku życia, za które może spędzić za kratkami nawet 12 lat. Ekstradowany z Wielkiej Brytanii influencer nie przyznał się do winy, a prokuratura złożyła wniosek o przedłużenie aresztu.
Powyżej nagranie z dzisiejszego doprowadzenia.
Entuzjasta barwnych celebryckich opowieści i pełnych zwrotów akcji dram na szcycie. Prywatnie miłośnik długich spacerów, muzyki i makaronu, kociarz, a także eurowizyjny "freak". Fascynują go ludzie i ich historie. W redakcji Pudelka od 2022 roku.