12 lutego w wieku 77 lat zmarła Bożena Dykiel, którą Polacy znali m.in. z roli serdecznej Marii Zięby w serialu "Na Wspólnej". W poniedziałek, 10 sierpnia, stacja TVN wyemitowała natomiast odcinek, w którym grana przez nią postać umiera.
Scenarzyści postawili na wyjątkowo dramatyczny finał historii Marii Zięby, który widzowie zobaczyli w 4260. odcinku. Bohaterka wracała samolotem z Hiszpanii, gdzie przebywała z chorą siostrą. W trakcie lotu doszło do silnych turbulencji. Przerażona seniorka źle zniosła stres i doznała rozległego zawału serca. Mimo reanimacji jej życia nie udało się uratować. Zięba zmarła jeszcze przed lądowaniem w Warszawie, gdzie czekali na nią najbliżsi. Ową scenę zamieszczono na Instagramie jako odrębne nagranie opatrzone następującym podpisem.
Na zawsze w naszych sercach - czytamy.
ZOBACZ TAKŻE: Podczas pogrzebu Bożeny Dykiel odczytano list od rodziny aktorki. "Była naszym słońcem, które o wiele za wcześnie zgasło"
WIDEOTak wygląda grób Bożeny Dykiel
Pożegnanie postaci Bożeny Dykiel w "Na Wspólnej"
Ponadto osoby z produkcji telenoweli postanowiły pożegnać aktorkę specjalnym nagraniem, które opublikowano w mediach społecznościowych. Na filmiku możemy zobaczyć m.in. przebitki ze słynnych scen z Dykiel w roli głównej oraz wysłuchać opowieści Mieczysława Hryniewicza o rozwoju historii jego serialowej żony oraz postaci granej przez niego samego. Wspomniane wspominki podpisano jednym słowem.
Żabciu... - skomentowano na Instagramie.
ZOBACZ TAKŻE: Filmowcy i przyjaciele żegnają Bożenę Dykiel na łamach gazety: "Nasza Sąsiadka z pasją uprawiająca swój piękny ogród"
Widzowie zmieszani pożegnaniem Marii Zięby
Reakcje widzów były nieco mieszane. Jedni ze łzą wspominali żonę Zięby, inni mieli żal do produkcji za formę zakończenia jej historii.
Komu poleciały łzy dzisiaj?; Nie do uwierzenia, że jej już nie ma; Brak słów. Będzie nam brakowało Żabci; Ale ścisnęło mnie w gardle dzisiaj. Tęskno nam, pani Marysiu - piszą jedni.
Odcinek zły; Ale dziwny ten odcinek. Taki niejasny; No tak, ale nie przekonał mnie ten odcinek. To pierwsze, po drugie, nie wzruszyło mnie to pokazanie samej ręki? Wiem, że aktorka nie żyje i trzeba było to jakoś zagrać, ale zabrakło czegoś, np. by ten odcinek był poświęcony Marii. W końcu to była jedna z ważniejszych postaci. Dziwnie wyszło i tyle, takie mam odczucia - krytykują drudzy.
Oglądaliście?