Niektóre ze znanych pań powiększały biust, a inne go zmniejszały. Są i takie, które mają na swoim koncie oba zabiegi. Wiedzieliście?
Choć w ostatnich latach dużo mówi się o akceptacji i tym, że wygląd to nie wszystko, kanony piękna wciąż mają się dobrze, a poprawianie urody powoli staje się chlebem powszednim. Korzystanie z dobrodziejstw medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej szczególnie popularne jest wśród osób związanych z branżą show biznesową. W efekcie oglądając telewizję, czy przeglądając social mediach, trudno znaleźć osobę, która nie skusiła się na jakieś inwazyjne upiększenie.
Są takie zabiegi, które gwiazdki fundują sobie zdecydowanie najczęściej. Należą do nich z pewnością korekta nosa oraz operacja piersi. Jeżeli chodzi o to drugie, znane panie najchętniej powiększają sobie obwód klatki. W ostatnim czasie zauważyć można jednak trend na zmniejszanie biustu. Skusiła się na to m.in. Ciocia Liestyle. Są jednak i takie celebrytki, jak np. Glorianka czy Małgorzata Rozenek, które mają na swoim koncie obie ingerencje.
Przypominamy: Glorianka zmniejszyła biust, a teraz zafundowała sobie NOWE IMPLANTY. "Była ISTNA MASAKRA"
Zobaczcie, kto z naszego rodzimego podwórka skusił się na podrasowanie swoich piersi.
"Nie miałam żadnej operacji plastycznej poza biustem" - powiedziała w rozmowie z Moniką Sobień-Górską żona Roberta Lewandowskiego.
Ostatnio w programie "Stare zdjęcia gwiazd" "Perfekcyjna" wróciła wspomnieniami do jednej ze swoich głośnych stylizacji sprzed lat.
"To właśnie po tej imprezie zdecydowałam, że chcę zmniejszyć biust. No lepiej się czuję w takiej sportowej sylwetce" - ujawniła.
Weronika powiększyła biust w 2021 roku, o czym nie omieszkała wówczas poinformować za pomocą filmu opublikowanego w serwisie YouTube.
"To najlepsze implanty na świecie i dożywotnie, co oznacza, że nie trzeba ich wymieniać. Aczkolwiek zobaczymy, jak to będzie. Ja się nastawiam, że będą mi towarzyszyły przez resztę życia" - opowiadała.
Gdy prezenterka powiększyła piersi, spekulowano, że zrobiła to dla ówczesnego męża, Adama Badziaka. W rozmowie z "Vivą!" w 2015 roku Aga zdementowała te doniesienia.
"Po prostu uznałam, że lepiej będę wyglądać, jak będę miała większy biust i tyle. Może niektórzy pomyślą, że jest to nierozsądne czy pochopne i że takie drastyczne kroki należy podejmować tylko wtedy, kiedy ma się poważny kompleks. Ale ja też nigdy tej decyzji nie żałowałam. Czuję się ze sobą lepiej" - tłumaczyła.
Marita ma na swoim koncie dwie operacje powiększenia piersi. Drugi zabieg, przeprowadzony w 2019 roku, był konieczny ze względu na nieudany efekt pierwszej operacji, podczas której implanty zaczęły się przemieszczać.
"Mam rozmiar D. Są to piersi okrągłe, więc nawet, jak mi się przekręcą, to ja tego nie odczuję" - opowiadała kilka lat temu w jednym z filmów.
Trenerka zafundowała sobie operację, będąc młodą dziewczyną.
"Miałam 23 lata. Wiedziałam, że biustu treningiem sobie "nie urosnę", a chciałam go mieć. I już! To sobie go kupiłam. Nie będę pokutować za niego do końca życia. Moja decyzja nie była podyktowana czyjąś sugestią, spełnieniem marzeń partnera, uwagami "życzliwych" koleżanek, ani moją chwilową zachcianką. Była to świadoma, przemyślana decyzja, a uważam, że szczęśliwa kobieta to właśnie kobieta świadoma swoich pragnień, kierująca się SELFLOVE, a nie SELFHATE. Gdyby nie SELFLOVE, pod presją tego co czytam na temat mojego wyglądu, dawno nie przypomniałabym siebie" - wyjaśniła parę lat temu.
Gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem" operację powiększenia piersi przeszła w zeszłym roku w Czechach.
"(...)Nie jest wielki, jest taki, jak chciałam mieć, do swojej wagi, wzrostu. Taki, jak powinien być" - zachwycała się na Instagramie.
W 2024 roku influencerka zmniejszyła problematyczny biust, a w marcu tego roku zdecydowała się na implanty.
"Wczoraj miałam operejszyn NA CYCE. Był robiony implant piersi. Rok temu robiłam redukcję z liftem. Z każdej piersi wyciągnęłam po 300 g. To czemu zrobiłam teraz implant? (...) Dla lepszego efektu, żeby podtrzymać lift, musi być tam, słuchajcie, ten implant, żeby to wiesz, TRZYMAŁO SIĘ U GÓRY. Bo wiadomo: grawitacja działa, tak więc to LECI" - opisywała.
Partnerka Jakoba Kosela pochwaliła się operacją zmniejszenia piersi pod koniec zeszłego roku. Od tamtej pory nie może przestać ekscytować się nowymi piersiami, dzięki którym jej życie stało się łatwiejsze.
"Jak się myłam, to nie musiałam zbierać sobie piersi spod pachy, żeby się umyć" - Agnieszka mówiła jakiś czas temu w śniadaniówce.
Gilon, która lata temu z powodów zdrowotnych zmniejszyła piersi, w zeszłym roku postanowiła je sobie poprawić. Zrobiła to w związku z tym, że po urodzeniu syna biust nie wyglądał już tak jak kiedyś.
"(...) Nie zrobiłam tego przeciwko macierzyństwu. Zrobiłam to dla siebie" - wyjaśniła.
Kontrowersyjna celebrytka po nowe piersi wybrała się do Turcji. Zabieg relacjonowała przed rokiem na Instagramie. Mogła wówczas liczyć na wsparcie Piotra Korczarowskiego, który pomagał jej m.in. z konsumpcją posiłków.
Rabczewska była jedną z pierwszych polskich gwiazd, które otwarcie mówiły o zoperowaniu piersi. Jednakże w 2018 roku piosenkarka zmniejszyła biust.
"W wieku 22 lat zrobiłam sobie operację powiększenia piersi. Jak najbardziej, akceptuję siebie w 100 procentach pod każdym względem" - napisała jakiś czas temu na Instagramie Honka.
Młodsza siostra Soni Bohosiewicz również ma sztuczny biust. Celebrytka przyznała, że zapłaciła za niego 20 tysięcy złotych.
"Ja nie ukrywam, że zawsze podobał mi się duży biust, bo zawsze miałam mały, bardzo ładny biust, ale po dziecku opadł, zrobiły się "uszy jamnika"" - otworzyła się w jednym z wywiadów uczestniczka "Królowej przetrwania".
Przed laty Natalka tłumaczyła, że biust powiększyła ze względów zawodowych.
"Była taka sytuacja z moimi piersiami, które były duże, schudłam, już nie były tak duże i jędrne. Nie chciałam tego robić, jednak praca troszeczkę mnie do tego zmusiła" - tłumaczyła.
Partnerka Tybsona jakiś czas temu zmniejszyła biust. Celebrytka nie wspomina jednak zabiegu najlepiej.
"Była to nieudana operacja. Zrobili mi wielką krzywdę i będę musiała wszystko poprawiać. Dlatego bardzo żałuję tej operacji i choć wiele osób myśli pewni inaczej, nie jestem zwolenniczką operacji plastycznych. Uważam, że jeśli ktoś ma ogromny kompleks, to to jest OK" - żaliła się w "Parometrze" Pudelka.
Jakiś czas temu 22-latka zdradziła, że gdy ona leżała na stole operacyjnym, jej ukochany, Wojciech Gola, mierzył się z zatrzymaniem przez CBŚP.
"Nawet wrogowi nie życzyłabym tego, co ja wtedy czułam" - ubolewała w zeszłym roku.
Hyży poddała się operacji w 2024 roku "ze względu na to, że jest matką czwórki dzieci i jej ciało naprawdę się zmieniło".
Córka Ewy Tyleckiej powiększyła biust w wieku 21 lat. Influencerka mogła liczyć na wsparcie mamy.
"W Stanach jest trochę inaczej. Ludzie tam robią (operacje - przyp. red.) od 18 roku życia, ja miałam 21. Jak jesteś 21, co druga dziewczyna to ma. (...) To jest trochę inna kultura, bardziej zaawansowane jest tam plastic surgery, tam to jest takie naturalne. (...)" - opowiadała u Żurnalisty.
Jakiś czas temu rezydentka Florydy przyznała, że żałuje powiększenia biustu.
"Wpadłam w modę na duże biusty, jaka panowała w Miami, kiedy tam przyjechałam 11 lat temu. Wszystkie dziewczyny, które znałam, robiły sobie duże biusty i oczywiście też sobie zrobiłam. Bardzo żałuję. (...) Nie polecam kobietom operacji plastycznych" - ubolewała w wywiadzie dla "Co za tydzień".
"Pan doktor podał mi trzy rozmiary (implantów - przyp. red.), ja oczywiście wybrałam ten największy i od razu mnie poinformował, że teraz jest super, że jestem młoda, ale za 5-6 lat będę miała problem z kręgosłupem" - opowiadała w "Dzień Dobry TVN".