Tomasz i Agnieszka Kotowie wnieśli pozew o rozwód już TRZY MIESIĄCE TEMU. "W sprawie nie zapadł wyrok"
Tomasz Kot wraz z żoną powiadomił wczoraj o rozstaniu po 26 wspólnie spędzonych latach. Wygląda jednak na to, że nieprędko sformalizują rozwód. Jak podaje "Fakt", pozew trafił do sądu w połowie marca, a do tej pory nie ustalono nawet terminu rozprawy.
Kończąca się wiosna dostarczyła nam podwójnego zaskoczenia w postaci rozstań par z wieloletnim stażem. Zaczęło się od Marcina Prokopa, który nie doczekał się obchodów 15. rocznicy ślubu ze swoją (wciąż obecną) żoną Marią. Równie wielkie zaskoczenie wywołało wczorajsze oświadczenie opublikowane przez Tomasza Kota i jego żonę Agnieszkę Olczyk-Kot. Wynikało z niego, że strzegący prywatności rodzice dwojga dzieci już pół roku temu podjęli decyzję o rozstaniu przy jednoczesnym zachowaniu szacunku i dobrych stosunków.
Tym samym popularny aktor już wkrótce zakończy swój trwający 20 lat związek małżeński. Na orzeczenie rozwodu będzie jednak musiał sporo poczekać. Jak ustalił dziennik "Fakt", postępowanie sądowe jest na bardzo wczesnym etapie.
Tak wyglądał rozwód Arkadiusza Janiczka
Tomasz Kot oczekuje rozprawy rozwodowej
Z informacji pozyskanych przez redakcję gazety wynika, że pozew wpłynął do sądu 17 marca br. Przez minione trzy miesiące sprawa choćby w najmniejszym stopniu nie posunęła się do przodu. Wygląda na to, że małżonkowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość.
W sprawie nie zapadł jeszcze wyrok
Do tej pory nie ustalono nawet terminu pierwszej rozprawy. Tomasz Kot i jego żona odmawiają wszelkich komentarzy w sprawie.