TYLKO NA PUDELKU: Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra NIE DOSTALI ROZWODU. Rozprawa została odroczona
Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry. Jak udało nam się ustalić, aktorzy nie rozwiedli się.
Rozprawa rozwodowa Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry miała miejsce 9 czerwca 2026 r. Jak ustalił Pudelek, decyzją Sądu Okręgowego Warszawa-Praga aktorska para nie otrzymała rozwodu, a rozprawa została odroczona bez terminu.
Tak wyglądała rozprawa rozwodowa Opozdy i Królikowskiego
Jak Emilia Komarnicka poznała męża?
Przypomnijmy, że historia miłości Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry rozpoczęła się właśnie na planie serialu "Na dobre i na złe", gdzie grali u boku siebie przez długie lata. Wspólna praca szybko przerodziła się w głębokie uczucie. W 2017 r. para zdecydowała się na ślub, który do samego końca udało im się utrzymać w tajemnicy przed mediami. Małżonkowie doczekali się dwóch synów - Kosmy oraz Tymoteusza. Przez cały czas trwania związku oboje konsekwentnie unikali medialnego rozgłosu, rzadko opowiadali o prywatności w wywiadach i chronili domowe zacisze przed błyskami fleszy.
Sielanka nie trwała jednak wiecznie. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku jako pierwsi oficjalnie poinformowaliśmy, że w ich relacji doszło do poważnego tąpnięcia, a małżonkowie podjęli decyzję o definitywnym rozstaniu. Z kolei w marcu tego roku w mediach zaczęły krążyć plotki o nowym rozdziale w życiu aktorki - fotoreporterzy przyłapali bowiem Emilię Komarnicką w towarzystwie innego mężczyzny, co tylko podsyciło spekulacje o tym, że powrót do męża jest już niemożliwy.
Zobacz: Emilia Komarnicka i jej CZUŁOŚCI z tajemniczym brunetem. Wyskoczyli razem do knajpy (ZDJĘCIA)
Tak wyglądała rozprawa rozwodowa Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry
9 czerwca 2026 roku odbyła się pierwsza rozprawa rozwodowa pary. Od złożenia oficjalnych dokumentów minęło blisko dziesięć miesięcy, a z wokandy wynikało, że to Emilia Komarnicka złożyła pozew rozwodowy i występowała w procesie jako powódka.
Atmosfera na korytarzu sądowym była napięta. Oczekując na wezwanie na salę, małżonkowie całkowicie się ignorowali - nie rozmawiali ze sobą i nie przywitali się na korytarzu. Komarnickiej towarzyszył prawnik, a Klynstra reprezentował się sam. Rozprawa trwała dwie godziny. Co ciekawe, gmach sądu opuścili w przyjaznej atmosferze. Redbad Klynstra czule objął Emilię Komarnicką na pożegnanie.
Na razie nie wyznaczono terminu drugiej rozprawy rozwodowej.