TYLKO NA PUDELKU: Marcin Rogacewicz wyciąga z opresji Agnieszkę Kaczorowską, która ZŁAPAŁA GUMĘ w swoim BMW za ponad 300 tysięcy (ZDJĘCIA)
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz po wyjściu z próby w teatrze spotkali na swojej drodze paparazzi. Szarmancki aktor zwalczył problem braku powietrza w oponie, a kierująca luksusowym BMW X5 za ponad 300 tysięcy złotych tancerka przemierzała ulice stolicy, nie przejmując się sygnalizacją świetlną.
Związek Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza od początku wzbudzał niemałe zainteresowanie w mediach. Zakochani nie tylko wiodą wspólne życie, ale także pracują nad spektaklem tanecznym i pokazują się na branżowych imprezach. Nic więc dziwnego, że mogą liczyć na obecność paparazzi, którzy bacznie wypatrują ich na ulicach stolicy. Niedawno tancerka została przez nich zauważona, gdy wybrała się z córką do bawialni. Szczególną uwagę przykuł wówczas zaparkowany na chodniku samochód.
Zobacz także: Kaczorowskiej nie spodobały się wspólne filmy Peli i Folwarskiej. "Zażądała usunięcia nagrań z internetu"
Niedawno Kaczorowska i Rogacewicz po raz kolejny spotkali na swojej drodze stołecznych paparazzi. Zakochani wychodzili z teatru, w którym odbywali próby do spektaklu. Po skończonym treningu wsiedli do zaparkowanego na terenie budowy BMW X5. Niestety, napotkali problem w postaci braku powietrza w oponie. Kryzys został zażegnany po zatrzymaniu się na stacji benzynowej, gdzie Marcin chwycił za kompresor.
Marcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska spotkali na swojej drodze paparazzi. Zakochani zostali sfotografowani po wyjściu z teatru.
Agnieszka i Marcin zostali sfotografowani po wyjściu z teatru.
Kaczorowska i Rogacewicz zapakowali się do samochodu i ruszyli w drogę.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz zmierzają do auta zaparkowanego na terenie budowy.
Agnieszka i Marcin wsiedli do auta.
Zakochani napotkali problem w postaci braku powietrza w oponie.
Marcin Rogacewicz zaradził problemowi podczas przystanku na stacji benzynowej.
Agnieszka, prowadząc auto, nie zwracała zbyt wielkiej uwagi na sygnalizację świetlną.
Zakochani dwa razy przejechali na czerwonym świetle.
Agnieszka przemierzała ulice stolicy, nie przykładając zbyt wielkiej uwagi do przepisów.