TYLKO NA PUDELKU: Policja wyjaśnia okoliczności wypadku w Słomczynie. "Nie wskazujemy, kto był sprawcą". Stan motocyklisty nie pozwala na przesłuchanie
Pudelek ustalił, że policja wciąż nie przesłuchała motocyklisty, który ucierpiał w zderzeniu z samochodem prowadzonym - według doniesień medialnych - przez Barona. Nie pozwala na to jego stan zdrowia. Co jeszcze udało nam się ustalić?
Wczoraj w mediach pojawiła się informacja o wypadku, do którego doszło w niedzielę w Słomczynie. Jak ustalono, około godz. 18 na jednej z lokalnych dróg zderzyły się samochód osobowy i motocykl. W wyniku zdarzenia ranny został 37-letni kierujący jednośladem, którego przetransportowano do szpitala.
Z ustaleń tvnwarszawa.pl wynika, że pojazdem Jetour miał kierować Aleksander Milwiw-Baron. Policja stwierdziła jedynie, że drugim uczestnikiem wypadku był 42-letni mężczyzna.
Baron, podobnie jak menedżer zespołu Afromental, nie chciał komentować całej sytuacji. Jak jednak czytamy w "Fakcie", muzyk nie zaprzeczył, że brał udział w zdarzeniu.
Sandra Kubicka i Baron na salę sądową weszli razem. Chwilę później się rozwiedli
Policja nie przesłuchała motocyklisty. Nowe ustalenia w sprawie
Pudelek skontaktował się z policją w Piasecznie, która prowadzi postępowanie w tej sprawie. Jak usłyszeliśmy, wciąż nie przesłuchano motocyklisty, który przebywa w szpitalu.
Na chwilę obecną nie mamy możliwości przeprowadzenia z nim czynności ze względu na jego stan zdrowia i hospitalizację. Czynności w tej sprawie prowadzone są w kierunku art. 177 Kodeksu karnego, czyli spowodowanie wypadku komunikacyjnego
Jak mówi art. 177 KK, za spowodowanie nieumyślnego wypadku w ruchu lądowym, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała, grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Rzeczniczka podkreśliła, że postępowanie jest na wczesnym etapie, a kluczowe czynności dopiero są realizowane.
Motocykl, którym poruszał się 37-latek, został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Dziś prowadzone będą czynności zmierzające do ustalenia monitoringu oraz jego zabezpieczenia, jeśli obejmował on bezpośrednio miejsce zdarzenia. Na chwilę obecną nikt nie usłyszał zarzutów, mimo że pojawiają się takie pytania. Jest jednak na to zdecydowanie za wcześnie. W sprawie konieczne jest przeprowadzenie szeregu czynności, z których część na ten moment nie jest możliwa, m.in. ze względu na hospitalizację jednej z osób
Kiedy zapytaliśmy, czy sprawca wypadku został przesłuchany, usłyszeliśmy, że na ten moment nie można wskazać, kto nim był.
Na chwilę obecną nie wskazujemy, kto był sprawcą, a kto osobą poszkodowaną, ponieważ kwestie te będą przedmiotem ustaleń w prowadzonym postępowaniu. Żaden z uczestników zdarzenia nie został jeszcze przesłuchany, nikomu nie przedstawiono również żadnych zarzutów
Chcesz mieć wpływ na to, jak wygląda Pudelek? Daj znać, co się u nas podoba, a co nie! WYPEŁNIJ ANKIETĘ >>>