Pod koniec minionego roku Hollywood wstrząsnęła informacja o śmierci Michele i Roba Reinerów. Znany reżyser i jego żona zostali znalezieni martwi w swoim domu w Los Angeles. Z uwagi na liczne rany kłute, od początku nie było wątpliwości, że doszło do brutalnego morderstwa. Policja niemal od razu aresztowała syna pary, informując, że to on ma być odpowiedzialny za śmierć rodziców. Wkrótce na jaw zaczęły wychodzić kolejne szczegóły zbrodni i motywów 32-latka. Ustalono, że od lat zmaga się on z problemami natury psychicznej oraz uzależnieniem od substancji psychoaktywnych. Przed zbrodnią widziano, jak kłócił się z ojcem.
WIDEOIzabella Miko wspomina początki w Hollywood, niemoralne propozycje i medialne związki
Sprawa od miesięcy toczy się w sądzie, a syn producenta filmowego i jego żony pozostaje w areszcie. Nick nie przyznaje się do winy. Przekonuje, że jego zatrzymanie to "spisek".
Przypominamy: Nick Reiner UŚMIECHAŁ SIĘ podczas rozprawy o zabójstwo rodziców. "Odczuwał formę przyjemności"
Nowy akt oskarżenia przeciwko Nickowi Reinerowi
Jak podaje Daily Mail, w środę odtajniono nowy akt oskarżenia. Wynika z niego, że Nick urządził na rodziców zasadzkę, po czym ich zasztyletował. Ww. pismo procesowe rozszerza więc wcześniejsze zarzuty o zabójstwo o okoliczność obciążającą działania w zasadzce. To szczególna okoliczność, która w przypadku skazania może skutkować dla niego wyrokiem dożywotniego więzienia bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe, a nawet karą śmierci. Biuro prokuratora okręgowego w Los Angeles ogłosiło zarzuty, uwzględniając również oskarżenie o użycie niebezpiecznej broni podczas domniemanego zabójstwa.
To sprawa, w której może zostać orzeczona kara śmierci. Podchodzimy niezwykle poważnie do procesu decyzyjnego dotyczącego tego, czy należy o nią wnioskować. Wiąże się to z bardzo rygorystyczną procedurą. Przeanalizujemy wszelkie okoliczności łagodzące i obciążające. Zaprosiliśmy też obrońców do przedstawienia - zarówno na piśmie, jak i w oficjalnym wystąpieniu - argumentów, które chcieliby wziąć pod uwagę w kontekście decyzji o ewentualnym żądaniu kary śmierci. Jest to zatem proces, który wciąż trwa - mówił już jakiś czas temu Nathan Hochman, prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles.
Reiner zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Mężczyzna pozostaje w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. Kolejna rozprawa wstępna z jego udziałem zaplanowana jest na wrzesień.
Jake Reiner o śmierci rodziców i oskarżonym o zabójstwo bracie
W kwietniu głos zabrał starszy brat oskarżonego. Jake Rainer opisał szok, jakiego doznał na wieść o zamordowaniu rodziców oraz o tym, że o dokonanie zbrodni oskarżono Nicka. Opowiedział, jak jego siostra Romy Reiner przekazała mu te straszne wieści, które - jak stwierdził - były "zbyt druzgocące, by je pojąć".
Jedyną rzeczą, na której potrafiłem się skupić, była konieczność dotarcia do domu mojego dzieciństwa. Musiałem dotrzeć do siostry. Musiałem zrozumieć, co u licha się stało. Tamtego dnia odebrano mi tak wiele - wspominał, kontynuując:
Rodzice nie będą obecni na moim ślubie, nie wezmą na ręce przyszłego wnuka ani nie zobaczą, jak buduję udaną karierę, do której wciąż dążę. To jednocześnie łamie mi serce i budzi we mnie wściekłość.
Wspomniał o tym, jak zbrodnia wpłynęła na całą rodzinę.
Tamtej nocy straciliśmy ponad połowę naszej rodziny w najbardziej brutalny sposób, jaki można sobie wyobrazić. Oczywiście, utrata któregokolwiek z rodziców jest druzgocąca, ale nic nie równa się z jednoczesną utratą obojga, a do tego świadomością, że w centrum tych wydarzeń znalazł się własny brat. To niemal niemożliwe do przyswojenia. Każdy dzień od tamtej pory był koszmarem. Każde spotkanie, każda rozmowa, każda wylana łza, każdy nasz ruch - wszystko to wiąże się z morderstwem naszych rodziców. (...) - opowiadał z żalem.