Daniel Martyniuk PRZEPRASZA pracowników sklepu za wyzwiska i GROŹBY

Wygląda na to, że sąd w końcu wnikliwie przeanalizował wszystkie wybryki Daniela Martyniuka i postanowił wymierzyć za nie sprawiedliwość. Syna Zenka czeka jeszcze 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu za jazdę bez uprawnień.

Daniel Martyniuk przeprasza pracowników sklepu, że wyzywał ich od frajerówDaniel Martyniuk przeprasza pracowników sklepu, że wyzywał ich od frajerów
Źródło zdjęć: © Instagram

Daniel Martyniuk cały poprzedni rok spędził w modnych knajpach, ewentualnie na sali rozpraw, bo wymiar sprawiedliwości w końcu zainteresował się niefrasobliwym życiem syna Zenka MartyniukaDanuty "pozamykajcie te mordy" Martyniuk. Ktoś w końcu stwierdził, że nie w porządku jest chociażby fakt, że Daniel prowadzi auto mimo wielokrotnego (!) zakazu. W ten sposób Daniel w Dzień Kobiet usłyszał wyrok: 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i zabranie prawa jazdy na 6 lat.

Kartoteka policyjna Daniela Martyniuka jest naprawdę barwna, więc to nie jedyne upokorzenie ze strony wymiaru sprawiedliwości, jakie czeka zabawowego młodzieńca. Można domyślać się, że Daniel przegrał kolejny proces (lub przynajmniej przejął się pismem przedprocesowym), bo na Instagramie opublikował przeprosiny dla pracowników sklepu, których jeszcze niedawno wyzywał od frajerów.

Przypomnijmy, jak wyglądał pamiętny wypad Daniela do Warszawy: Zmarnowany Daniel Martyniuk WYZYWA pracowników sklepu i grozi: "Cioto, MASZ W*IERDOL!"

Skandale 2020. O nich było naprawdę głośno

Daniel, zerwany z ojcowskiej smyczy, w maju tamtego roku wyskoczył do Warszawy, gdzie odwiedził kilka miejsc, w tym sklep z modną i drogą odzieżą. Tam najwyraźniej nikt nie traktował go ze specjalnymi względami, więc młody Martyniuk zaczął wyzywać pracowników od "frajerów i ciot". Sugerował jeszcze, że ktoś "chciał go zagazować". Cóż, brak możliwości kupna modnych ubrań jest w rodzinie Martyniuków faktycznie sporym, dziedzicznym problemem: Dramat Zenka Martyniuka: przez pandemię nie może kupić sobie ubrań w Brukseli.

Po prawie roku od tych traumatycznych dla Daniela wydarzeń ten zebrał się w końcu na przeprosiny, które opublikował na Instagramie. Możemy się domyślać, że albo przestraszył się groźby kolejnego pozwu, albo przegrał kolejny proces...

Przepraszam Pawła Sabarańskiego za to, że w dniu 29 maja 2020 r. zamieściłem na swoim profilu Instagram relację, w której kierowałem wobec niego oraz sklepu Grail Point groźby, słowa obelżywe oraz bezpodstawne zarzuty, iż na jego zlecenie użyto wobec mnie gazu oraz przemocy, pomimo iż nigdy nie podejmował on takich działań. Wyrażam głębokie ubolewanie za zaistniałą sytuację - czytamy.

Pudelek ma już własną grupę na Facebooku! Masz ciekawy donos? Dołącz do PUDELKOWEJ społeczności i podziel się nim!

Daniel Martyniuk przeprasza pracowników sklepu
Daniel Martyniuk przeprasza pracowników sklepu © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © Instagram
Zenek Martyniuk
Zenek Martyniuk © akpa
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą