Victoria Beckham nadała Brooklynowi i Nicoli OBRAŹLIWE KSYWKI. Ta dla synowej ponoć nie nadaje się do druku... Miło z jej strony?
Po szokującym oświadczeniu Brooklyna Beckhama na temat jego relacji z rodzicami, na jaw wychodzą kolejne szczegóły rodzinnego konfliktu. Teraz okazuje się, że Victoria Beckham, sfrustrowana zachowaniem syna i jego żony, nadała im obraźliwe ksywki. Jak mówi się o nich w domu Beckhamów?
Po miesiącach spekulacji i plotek, które swoim czytelnikom niemal codziennie fundowały brytyjskie i amerykańskie tabloidy, Brooklyn Beckham przerwał milczenie i oskarżył rodziców o próbę rozbicia jego związku z Nicolą Peltz i zarzucił im medialne manipulacje. Lista zarzutów okazała się długa - syn Victorii i Davida zdradził, że matka "ukradła" pierwszy taniec pary na weselu i zostawiła na lodzie Nicolę z suknią ślubną, którą miała zaprojektować. Beckhamowie, póki co, nie zabrali głosu, za to coraz chętniej wypowiadają się osoby postronne.
Brooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Victoria Beckham ma ksywkę dla Brooklyna
Oświadczenie Brooklyna wywołało oczywiście lawinę kolejnych spekulacji, a brytyjskie tabloidy prześcigają się w ujawnianiu nieznanych dotąd szczegółów rodzinnych awantur. Alison Boshoff, dziennikarka gazety "Daily Maily", która od miesięcy opisywała kulisy konfliktu u Beckhamów, napisała obszerny artykuł, gdzie podsumowuje dotychczasowe doniesienia i zestawia je ze słowami Brooklyna. Udało jej się też przemycić kilka "ciekawostek" z domu Davida i Victorii, a konkretnie - jak wypowiadali się o swoim pierworodnym i jego małżonce.
Okazuje się, że zarówno Brooklyn, jak i Nicola otrzymali od Beckhamów ksywki. Ta przeznaczona dla żony młodego Beckhama, autorstwa samej Victorii, ponoć nie nadaje się do druku i można tylko przypuszczać, że chodzi o jedno z niecenzuralnych słów, w których lubują się Brytyjczycy. Tymczasem Brooklyn był w oczach matki "zakładnikiem" i w ten sposób o nim mówiono.
Kiedy ujawniłam, że Brooklyn poprosił rodziców, aby kontaktowali się z nim tylko za pośrednictwem prawników zeszłego lata, jedno ze źródeł rodzinnych określiło go mianem "niewdzięcznego drania" i zauważyło, że rodzice próbowali mu pomóc zawodowo, gdy był młodym dorosłym. Wiele osób zastanawia się, czy fakt, że w przeszłości pomagali synowi, usprawiedliwia wstrętne zachowanie Beckhamów wobec Nicoli, dla której Victoria ma przezwisko nienadające się do druku. Tymczasem ich przezwisko dla Brooklyna to "zakładnik"
Miło z ich strony?
Zobacz także: Brooklyn Beckham nie oszczędzał rodziny w emocjonalnym oświadczeniu. Oto PIĘĆ KWESTII, które pozostawił bez odpowiedzi