Włoski raper WYWOŁA SKANDAL na otwarciu igrzysk olimpijskich?! Opublikował manifest...
Do ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich pozostały już tylko godziny, ale w Mediolanie emocje sięgają zenitu. Wszystko za sprawą zapowiedzianego występu Ghaliego - rapera znanego z odważnych, politycznych wypowiedzi - oraz jego tajemniczego manifestu, który wywołał falę spekulacji o możliwym proteście na oczach milionów widzów.
Nadchodzą zimowe igrzyska olimpijskie, a do ceremonii otwarcia pozostały już tylko godziny. Mediolan przygotowuje się na widowisko, które przyciągnie uwagę milionów widzów na całym świecie - zarówno ze względu na sportową rangę wydarzenia, jak i jego oprawę artystyczną.
Przypomnijmy: Jako jedyny Polak zaśpiewał na otwarciu igrzysk. Jakub Józef Orliński zrobił prawdziwą karierę światową (ZDJĘCIA)
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów programu jest występ Ghaliego, jednego z najpopularniejszych włoskich raperów, artysty o tunezyjskich korzeniach, od lat zabierającego głos w sprawach tożsamości, migracji i napięć kulturowych. Już sama zapowiedź jego pojawienia się na scenie legendarnego San Siro wywołała silne reakcje, a temperaturę debaty dodatkowo podniósł jego najnowszy wpis w mediach społecznościowych.
Ghali wystąpi na ceremonii otwarcia igrzysk. Jest znany z odważnych, politycznych wypowiedzi
32-letni muzyk niejednokrotnie wzbudzał kontrowersje swoimi wystąpieniami. Najgłośniejszym echem odbił się jego koncert podczas festiwalu w San Remo w 2024 roku, kiedy przerwał show, by skrytykować działania Izraela w Strefie Gazy. Później, w serwisie X, określił je mianem "nowego Holokaustu", co spotkało się z ostrą reakcją polityków i wywołało międzynarodową dyskusję.
Nic więc dziwnego, że jego udział w olimpijskiej ceremonii od początku budził niepokój wśród organizatorów i przedstawicieli władz. W Mediolanie doszło już do protestów przeciwko - jak twierdzą demonstranci - nadmiernemu upolitycznianiu sportu, a sprawą zainteresowali się także przedstawiciele rządu.
Ceremonia otwarcia jest wyraźnie skoncentrowana na szacunku. To wyklucza jakąkolwiek swobodną interpretację. Nie będzie wyrażał swoich opinii na scenie. Nie będzie żadnych nieporozumień co do ideologicznego, kulturowego i etycznego charakteru tego wydarzenia
Tajemniczy manifest Ghaliego. Wywoła skandal na ceremonii otwarcia?
W czwartek, 5 lutego, artysta ponownie zwrócił na siebie uwagę, publikując na Instagramie wpis w trzech językach: włoskim, arabskim i angielskim. Wielu odebrało go jako osobisty manifest i sygnał, że Ghali nie zamierza wpisywać się w "bezpieczną" narrację oczekiwaną podczas takiego wydarzenia.
Do wszystkich
Wiem.
Wiem, kiedy głos jest akceptowany.
Wiem, kiedy jest zarządzany.
Wiem, kiedy staje się zbyt wiele.
Wiem, dlaczego chcą kogoś takiego jak ja.
I wiem też, dlaczego nie.
Wiem, dlaczego zostałem zaproszony.
Wiem też, dlaczego powiedziano mi, że nie mogę już zaśpiewać włoskiego hymnu narodowego.
Wiem, dlaczego poproszono mnie o wyrecytowanie wiersza o pokoju.
Wiem, że mógł on zawierać więcej niż jeden język.
Wiem, że jeden język - arabski - w ostatniej chwili to było zbyt wiele.
Wiem, że jednej z moich myśli nie da się wyrazić.
Wiem też, że moja cisza robi hałas.
Wiem, że to wszystko to wielki teatr
W sieci natychmiast rozgorzała dyskusja - pod postem pojawiły się tysiące komentarzy wyrażających wsparcie dla rapera.
Jesteśmy z ciebie dumni Ghali, zawsze miałeś odwagę być sobą; Jesteś wielki. Spraw, by wszyscy drżeli; Wszyscy będziemy z tobą; Nawet jeśli będziesz milczeć… sama twoja obecność robi wrażenie i błyszczy - tak jak ty. Daj czadu, królu - czytamy pod wpisem rapera.
Jednocześnie w kuluarach mówi się o obawach organizatorów, którzy zastanawiają się, czy artysta podporządkuje się oficjalnej formule ceremonii. Wypowiedzi o "zarządzanym głosie", "zbyt wielu językach" i "wielkim teatrze" część komentatorów interpretuje jako zapowiedź symbolicznego gestu lub ukrytego protestu, który mógłby zostać pokazany widzom na całym świecie.