Wygrał ŻONĘ w rywalizacji na TikToku. Zaraz po ślubie planowali rozwód, aż ostatecznie zamieszkali w przerobionej KARETCE: "Świetnie się razem bawimy"

Myślicie, że to opowieść science-fiction? Nic bardziej mylnego. Danielle i Gunnar, których połączył TikTok, wzięli szybki ślub w Las Vegas i w równie dynamicznym tempie rozwijają swoją relację. Internauci nie patrzą jednak życzliwie na ten związek i wieszczą im rychłe rozstanie.

Danielle i Gunnar poznali się w nietypowych okolicznościachDanielle i Gunnar poznali się w nietypowych okolicznościach
Źródło zdjęć: © Instagram
Kamil Kozłowski

Wydawało się, że w uniwersum TikToka nic nie będzie w stanie już nas zaskoczyć. Ciała pokryte niemal w całości tatuażami, wypinanie się na tle kapliczki, picie rosołku z własnych żeber, a nawet rozwód ze szmacianą lalką - pojedynek na osiągnięcie szczytu absurdu trwa w najlepsze. Czy zorganizowanie konkursu na przyszłą żonę wśród nieznanych użytkowniczek platformy wydaje się przy tym czymś szczególnie zaskakującym? Wszak nawet w telewizji wyświetlane są programy o rekordowej oglądalności, w których nowożeńcy poznają się dopiero przed ołtarzem.

Na ten absurdalny pomysł wpadł Gunnar Michels. Mężczyzna, który od dłuższego czasu rozglądał się za potencjalną kandydatką na żonę, postanowił odszukać ją... w sieci. Zorganizował nawet konkurs polegający na przesyłaniu filmików autopromocyjnych. W taki oto sposób poznał swoją przyszłą żonę, Danielle.

Nicol Pniewska OBURZA SIĘ na doniesienia, że poszły z Natalisą do "Królowej Przetrwania" za darmo: "TEŻ ISTNIEJEMY!"

Para z TikToka jest ze sobą już od ponad pięciu lat

Mężczyzna przybliżył historię miłości widzom programu "Love Don't Judge". Jak przyznał, nie miał najmniejszych oporów przed zadeklarowaniem publicznie, że poślubi zupełnie obcą osobę.

Bardzo lubiłem nawiązywać kontakty z ludźmi i przeżywać ciekawe, nietypowe doświadczenia. Połączyłem więc te dwie rzeczy: zabawę i próbę zwrócenia na siebie uwagi. To doprowadziło mnie do tego pomysłu. Wrzuciłem wideo, że chcę poślubić nieznajomą osobę. Odpowiedziało mnóstwo kobiet, a Danielle akurat okazała się tą wybraną.

Minęło zaledwie kilka tygodni aż nowi znajomi... wygłosili słowa przysięgi małżeńskiej. Do ich błyskawicznej ceremonii doszło podczas wyjazdu do Las Vegas. Kobieta wtórowała swojemu mężowi podczas nagrań.

Wygrałam męża w konkursie. To było stworzone dla mnie, bo nigdy nie chciałam brać ślubu w tradycyjny sposób.

Co ciekawe, małżonkowie z góry potraktowali ten konkurs wyłącznie jako internetową zabawę, zakładając, że już po tygodniu zaczną załatwiać formalności rozwodowe. Pojawił się jednak problem natury organizacyjnej i finansowej, o którym wspomniał tiktoker.

Po dokładniejszym sprawdzeniu okazało się, że musimy pozostać w małżeństwie. I że to kosztuje więcej, niż się spodziewaliśmy. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy przechodzić przez rozwód, bo tak świetnie się razem bawimy

Z ust Danielle padły nawet słowa o "wzajemnym zakochaniu się w sobie". Przez kilka pierwszych miesięcy wiedli wspólne życie w przystosowanej do celów mieszkalnych karetce pogotowia. Kobieta zakupiła ją za pośrednictwem grupy facebookowej za niecałe 6,5 tysiąca dolarów. Po dwóch latach małżeństwa zdecydowali się zamieszkać we własnym domu. Wydaje wam się, że ich związek to niekończąca się sielanka? Nic bardziej mylnego. Niemal na każdym kroku otrzymują krytyczne uwagi na wspólnie prowadzonych profilach.

Wzięli ślub dla polubień, wow, ale to romantyczne; W życiu nie słyszałam o czymś głupszym; Zastanawiam się, czy gdybyście żyli bez kamer i zdobywania lajków, to czy nadal byłaby tam "miłość"; To brzmi jak początek thrillera psychologicznego; Nie wierzę w szczerość tego związku; To nie ma prawa się udać - czytamy w komentarzach pod ich nagraniami.

Obchodzona w lutym br. piąta rocznica ślubu Gunnara i Danielle zdaje się jednak zaprzeczać tym złowieszczym przepowiedniom. Dziś małżonkowie cieszą się coraz większą akceptacją społeczną, a przede wszystkim wsparciem rodziców, którzy początkowo nie patrzyli na ich związek łaskawym okiem. "Kiedy pojawia się hejt, nie działa to na nas źle. Jesteśmy pewni tego, co robimy i dokąd dążymy" - zadeklarował organizator konkursu na żonę.

Myślicie, że to dobry sposób na znalezienie drugiej połówki?

Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Danielle i Gunnar
Danielle i Gunnar © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą