Wzburzona Sara Boruc psioczy na linię lotniczą. Twierdzi, że ZGUBILI JEJ BAGAŻ! "Gdzie on jest i jakim cudem tego nie wiecie?!"

Sara Boruc podzieliła się z instagramową publicznością swoim podróżniczym dramatem. Bagaż żony Artura Boruca zaginął i - jak twierdzi - linia lotnicza nie jest zaangażowana w jej sprawę.

Sara Boruc psioczy na linię lotnicząSara Boruc psioczy na linię lotniczą
Źródło zdjęć: © KAPiF
Witek

Znane twarze nie tylko z ekscytacją relacjonują w sieci swoje wakacje, ale i dzielą się z fanami swoimi podróżniczymi dramatami. Zwiedzając świat, gwiazdki mierzą się z problemami o różnej skali. Podczas gdy niektóre z napotykanych przez nich trudności są poważne, inne śmiało można nazwać odklejką.

Sara Boruc o influencerkach: "To nie jest praca"

Bagaż Sary Boruc zaginął. Projektantka wybuchła na Instagramie

Stosunkowo często zdarzają im się przeboje z bagażami. W poniedziałek o problemie z walizką poinformowała instagramową publiczność Sara Boruc. Projektantka nie kryła irytacji sytuacją.

@flylot gubią bagaże, aplikacja do zgłaszania zaginionego bagażu od wczoraj nie wie, gdzie mój bagaż się znajduje, a infolinia rozłącza się po minucie oczekiwania na połączenie z konsultantem. Jak i kiedy mogę się w takim razie dowiedzieć, gdzie jest mój bagaż i jakim cudem nadal tego nie wiecie? - grzmiała na Instastories.

Przypominamy, że na tę samą linię lotniczą psioczyła w zeszłym roku Natasza Urbańska. Artystka żaliła się jednak nie na zaginiony bagaż, a skandaliczne warunki panujące na pokładzie.

Myślicie, że żonie Artura Boruca uda się odzyskać własność?

Sara Boruc psioczy na linię lotniczą
Sara Boruc psioczy na linię lotniczą © Instagram
Sara Boruc
Sara Boruc © Instagram
Sara Boruc
Sara Boruc © Instagram
Sara Boruc
Sara Boruc © Instagram
Sara Boruc
Sara Boruc © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą