ZIRYTOWANA Kayah o konflikcie z Justyną Steczkowską: "Nie interesują mnie G*WNOBURZE" (WIDEO)
Kayah w rozmowie z Wirtualną Polską nie była zbyt skora, aby odnieść się do afery, która rozpętała się po jej mało pochlebnym komentarzu pod adresem Justyny Steczkowskiej i jej eurowizyjnego występu. Tak zareagowała na pytanie o możliwość pojednania.
W zeszły tygodniu nieoczekiwanie wybuchł kolejny celebrycki konflikt. Tym razem między Kayah a Justyną Steczkowską. Wszystko zaczęło się o dyskusji, w jaką wdali się po eurowizyjnym występie Alicji Szemplińskiej Ralph Kaminski i wspomniana wyżej autorka "Testosteronu". Muzyk stwierdził, że "Gaja została pokonana... bez smoka", na co starsza koleżanka odpowiedziała: "I to bez tanich wygibasów i latania w przestworzach". Swoją wypowiedzią nawiązała oczywiście do zeszłorocznego eurowizyjnego show w wykonaniu Jusi. Wywołana do tablicy 53-latka zdążyła zareagować na słowa Katarzyny. Steczkowska nie ukrywała, że krytyka ją dotknęła i zaproponowała Kayah wspólne "wygibasy" w Sopocie.
Kayah zapytana o konflikt z Justyną Steczkowską. Nie kryła irytacji
Reporter Wirtualnej Polski poruszył temat sporu artystek podczas wywiadu z byłą żoną Rinke Rooyensa, który miał miejsce na Polsat Hit Festiwal. Gdy zapytał o to, "co się wydarzyło" między nimi, 58-latka powiedziała:
Ja nie wiem, co się wydarzyło. Ja nagrywam teraz jazzową płytę i jakoś daleko mi do mainstreamu. Nie interesują mnie ani g*wnoburze, ani dramy. To jest mi po prostu dalekie i obojętne.
Piotr Grabarczyk dopytywał o możliwość pojednania i wskazał, że według Justyny Kasia "omija ją szerokim łukiem".
Nie spotkałyśmy się tutaj. Każda ma swoje zadania. Justyna ma premierę, więc jest chyba na tym skupiona. Proszę mi wierzyć, tutaj jest mnóstwo artystów, o których mogłabym wiele dobrego powiedzieć. Nie rozumiem w ogóle tej wycieczki - zareagowała, nie odpowiadając na pytanie.
Posłuchajcie, co jeszcze miała do powiedzenia. Udało się jej wybrnąć?