Agnieszka Hyży szczerze o kryzysach w małżeństwie: "Nie można WCISKAĆ LUDZIOM KITU, że od 12 lat jesteśmy w sobie nieustannie zakochani"
Agnieszka Hyży podczas wypadu na Malediwy urządziła instagramową zabawę w pytania i odpowiedzi. Prezenterka otrzymała gratulacje, że od dekady razem z Grzegorzem tworzą zgodną, patchworkową rodzinę. Przy okazji ujawniła jednak, że miewali z mężem kryzysy.
Agnieszka i Grzegorz Hyży w 2015 roku stanęli na ślubnym kobiercu, a w ubiegłym roku odnowili przysięgę małżeńską z okazji 10. rocznicy tego wydarzenia. Zakochani od lat tworzą patchworkową rodzinę. Wspólnie doczekali się syna, Leona, oboje mają też pociechy z poprzednich małżeństw. Prezenterka ma córkę, Martę, z Mikołajem Wittem, a muzyk dwóch synów ze związku z Mają Hyży.
Agnieszka Hyży o pokazywaniu wizerunku dzieci w internecie. Co sądzi o tym, że była żona Grzegorza robi inaczej niż oni?
Agnieszka Hyży o kryzysach w związku
Od kilku dni Agnieszka i Grzegorz relaksują się na Malediwach, a prezenterka chętnie rozmawia z obserwującymi w sieci. Teraz odpowiedziała na wiadomość z gratulacjami, że mimo zainteresowania mediów, udało im się utrzymać związek i zbudować szczęśliwą rodzinę. W instagramowej relacji zdradziła jednak, że nie zawsze było kolorowo.
Nasi bliscy doskonale wiedzą, ile to nas kosztowało. Dzieci, które żyją z nami w tej relacji, bo od pierwszego dnia były jej immanentną częścią, dziś, po blisko 12 latach, z pewnością pamiętają momenty, kiedy było trudniej i bardziej niepewnie. Nie ma we mnie większej satysfakcji ani wdzięczności niż ta, że w ich głowach i sercach zostało jednak więcej dobrych chwil, wspólnych momentów, na których zbudowana jest ta trudna, patchworkowa konstrukcja rodziny. Było też sporo osób, które już "widziały" nagłówki w stylu "Agnieszka i Grzegorz Hyży złożyli papiery rozwodowe" albo "Państwo Hyży się rozstali". I byli również tacy, którzy robili wszystko, żeby te nagłówki pojawiły się jak najszybciej - odpowiedziała.
Agnieszka odniosła się też do innej wiadomości z gratulacjami, że wytrwali ponad dekadę w patchworkowej rodzinie. Przyznała, że miewali z Grzegorzem kryzysy, ale nigdy nie zamierzali rozprawiać o tym publicznie.
A ta droga bywała bardzo różna. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, a właściwie triggery, które są tak blisko: patchworkową rodzinę, byłych partnerów, dzieci z poprzednich relacji, pracę w show-biznesie, kłamliwe nagłówki i krzywdzącą nagonkę medialną, a do tego zwyczajne życie: problemy finansowe, zdrowotne, organizacyjne, odbyliśmy wiele trudnych rozmów. Wylaliśmy wiele łez, często w pojedynkę w poduszkę. Tego po prostu nie widać na Instagramie, co nie oznacza, że nie istnieje w prawdziwym życiu. Z szacunku do siebie nawzajem nie wywlekamy takich tematów publicznie, bo po co i na co? Ale nie można też udawać i wciskać ludziom kitu, że od 12 lat jesteśmy w sobie nieustannie zakochani, nie mamy żadnych trosk ani problemów, nigdy się nie kłócimy i że generalnie panuje u nas wieczna idylla - napisała.
Zaskoczeni?
Zobacz także: Agnieszka Hyży podzieliła się refleksjami, które słyszała o swoim mężu: "Dziwny, niedostępny, niemiły, bucowaty"