Andziaks cieszy się, że schudła po ciąży, a JEJ MĄŻ NAMAWIA JĄ NA SIŁOWNIĘ. Miesiąc po porodzie...
Andziaks równo miesiąc temu urodziła swoje drugie dziecko. Pochwaliła się, że już udało jej się wrócić do wagi sprzed ciąży, a nawet jeszcze odrobinę schudnąć. A co na to Luka? Mąż influencerki próbował namówić ją na siłownię.
Andziaks i Luka 7 stycznia powitali na świecie swoje drugie dziecko. Pomimo że w internecie już hula filmik z porodu Trochonowicza Juniora, para na razie nie zdradziła internautom, jak ma na imię ich synek. W sieci pojawiło się za to sporo relacji dookoła wielkiego wydarzenia: influencerka pochwaliła się dwiema luksusowymi torebkami, które podarował jej Luka, a mała Charli zaprezentowała iPhone'a, którego dostała na prezent powitalny "od braciszka".
Andziaks na Instagramie zakomunikowała widzom, że powoli wraca do formy i że wkrótce wróci do regularnej aktywności na YouTube i konsekwentnego vlogowania. Zapowiedziała, że ma dla fanów przygotowany film, w którym jej mama poznaje swojego wnuka, a także wyraźnie ucieszona, poinformowała, że zrzuciła już trochę kilogramów po ciąży.
Mąż Andziaks namawia ją na siłownię miesiąc po urodzeniu dziecka
Następnie influencerka wspominała o sińcach pod oczami i nieprzespanych nocach - dodała, że to się nie liczy, bo cienie zaraz znikną, a jej synek jest wspaniały. Później Andziaks pokazała całą sylwetkę w lustrze i pochwaliła się, że schudła. Brzuch już też mi zszedł, nawet zeszło więcej niż przed porodem, także bardzo się cieszę - podkreśliła. Dalej wspomniała o Luce, który - jak sama powiedziała - i tak namawia ją... na siłownię.
Co nie zmienia faktu, że mąż namawia mnie na siłownię i może z tej siłowni skorzystam, ale na razie mi się nie chce, absolutnie. Poza tym też jeszcze jestem w połogu, więc nie powinnam. Natomiast cieszę się, że jest mniej niż było wcześniej.
Miło usłyszeć coś takiego od męża miesiąc po urodzeniu dziecka, prawda?