Internauci już wiedzą, jak MA NA IMIĘ syn Andziaks? Ponoć wygadał się Luka...
Andziaks i Luka 7 stycznia powitali na świecie swoje drugie dziecko i zarazem pierworodnego synka. Chociaż w internecie są już jego zdjęcia, wiadomo o której godzinie i w jakim szpitalu przyszedł na świat, influencerzy nie chcieli na razie zdradzić jego imienia. Internauci domyślili się sami - czyżby zepsuli im niespodziankę?
Andziaks i Luka to jedna z najbardziej znanych influencerskich par. Długo przed Frizem i Wersow - byli właśnie oni. Para ma razem pięcioletnią córeczkę Charlotte, którą regularnie pokazują w internecie. Vlog z porodu Charlie był pierwszym tego typu filmem na polskim YouTubie - śmiało można powiedzieć, że zapoczątkował niebezpieczny, sharnetingowy trend.
Kiedy na początku stycznia na świat przyszedł pierwszy syn Luki i Andziaks, było oczywiste, że prędzej czy później w sieci pojawi się film również z jego porodu. Prawie godzinny film pobił rekordy oglądalności i w tydzień od publikacji został wyświetlony prawie 2 mln razy. Dookoła porodu Andziaks pojawiło się jeszcze wiele wątków, które stały się przedmiotem gorących, internetowych dyskusji: od torebek Diora, które dostała w ramach podarunku za urodzenie dzidziusia, po najnowszego iPhone'a, którego Charlie kupił rzekomo jej młodszy braciszek - jako powitalny prezent.
Pomimo "świecenia" wizerunkiem dziecka już chwilę po jego przyjściu na świat, Andziaks i Luka nie zamierzali na razie ujawniać, jak ich synek ma na imię. Wcześniej wspominali, że podobnie jak w przypadku Charlie, postawili na wariant zagraniczny - w grze były m.in. imiona takie jak Max czy Liam, a widzowie podejrzewali także Louisa. Wszystko jednak wskazuje, że Trochonowicz Junior nazywa się zupełnie inaczej. Rozgryźli to internauci, którzy obejrzeli ostatni vlog Luki. W rozwikłaniu zagadki pomogła... znajomość piłki nożnej?
Andziaks kupi dom w Dubaju? "Takie posiadłości kosztują"
Luka pokazał widzom nowe auto i przypadkiem zdradził imię synka?
W najnowszym vlogu Luka pochwalił się nowym nabytkiem - luksusowym samochodem marki Range Rover. Razem z Andziaks i dzidziusiem pojechali odebrać go prosto z salonu. Czy to prezent od syna - kpi internautka w komentarzu, a lubi to ponad 2,5 tys. osób.
W trakcie filmiku nieoczekiwanie Luka palnął być może gafę i zwracając się do Andziaks spytał:
Gdzie położysz Gonzáleza?
Nawiązywał oczywiście do swojego syna i... tym niewinnym przezwiskiem naprowadził widzów na trop jego imienia. Fani łatwo połączyli kropki i doszli do wniosku, że chłopiec nazywa się Nicolas (lub inny wariant tego imienia). Powód? Nicolás González to imię i nazwisko argentyńskiego piłkarza, reprezentanta włoskiego klubu Juventus.
Myślicie, że to dobry trop?
Zobacz: UWAGA: 5-letnia córka Andziaks poznała brata, a w nagrodę dostała... IPHONE'A. Fajnie? (WIDEO)