Anita Werner gorzko o łatce modelki. "Czułam, że muszę udowadniać, że jestem PROFESJONALNA"
Anita Werner, zanim została dziennikarką, spełniała się jako modelka. Z początku trudno było jej zbudować wiarygodny wizerunek w telewizji, gdyż, jak sama wyznała, postrzegano ją przez pryzmat pięknej twarzy.
Anita Werner od ponad dwóch dekad rozwija się jako dziennikarka informacyjna. Swoją karierę rozpoczęła w TVN24 i szybko zdobyła renomę jako prezenterka serwisów informacyjnych. Dziś przekazuje najważniejsze newsy dnia w "Faktach".
Możliwe, że niewielu pamięta, ale zanim Anita Werner związała się z telewizją, próbowała swoich sił jako aktorka i modelka. Okazuje się, że z początku ciężko jej było przez to zbudować wizerunek wiarygodnej dziennikarki.
Sara James o relacji z Heidi Klum. Jaka modelka jest prywatnie?
Anita Werner wspomina początki kariery dziennikarskiej
Anita Werner miała ostatnio okazję gościć na łamach podcastu "W moim stylu" Magdy Mołek. Prowadząca zwróciła uwagę na to, że dziennikarka pierwszy raz od wielu lat zdecydowała się wziąć udział w odważnej sesji zdjęciowej. Jej efekty można było zobaczyć na okładce "Elle".
Ja na samym początku żyłam w aurze bycia byłą modelką. Kiedyś nie zgodziłabym się na tak odważną sesję modową, fajną, stylizacyjną, bo na początku bardzo dbałam o to, żeby być wiarygodną dziennikarką. Ta aura modelki ciążyła na mojej wiarygodności. Te wszystkie oficjalne mundurki były po to, żeby powiedzieć: "hej, ja tutaj jestem profesjonalna, jestem skupiona na tym, co robię, chcę zdobywać doświadczenie i być wiarygodna". Dziś myślę, że mogę sobie pozwolić na taką sesję - wyznała Anita Werner na łamach podcastu "W moim stylu".
Werner zwróciła uwagę na to, że modelki są zazwyczaj postrzegane tylko przez pryzmat urody.
Jak zaczynałam moją dziennikarską drogę, czułam, że muszę udowadniać, że jestem profesjonalna. Znam wiele inteligentnych, przedsiębiorczych dziewczyn, które pracowały jako modelki. Ten straszny stereotyp pod tytułem "just a pretty face" jest ciężarem. Dlatego tak bardzo chciałam udowodnić, że wiem coś więcej. Przez lata byłam bardzo skupiona, żeby uczyć się od najlepszych i wspinać się po drabince, tak aby rzetelnie przejść tę drogę.
Dopiero kiedy została doceniona drugim "Wiktorem", poczuła, że nie musi udowadniać swoich kompetencji.
Kiedy odbierałam trzeciego "Wiktora" i stałam na tej scenie, pamiętam, że przeszła mi przez głowę myśl: "Teraz już nie muszę niczego udowadniać". Poczułam jak fizycznie spada mi ciężar z barków. Tak jakbym na tej scenie zostawiła głaz.
Anita Werner musiała porzucić artystyczne pasje
Anita Werner może pochwalić się wieloma talentami artystycznymi. W przeszłości spełniała się również jako aktorka i piosenkarka. Zrezygnowała jednak z tej drogi, ponieważ usłyszała, że dziennikarka newsowa powinna być skupiona tylko na karierze telewizyjnej.
Ktoś mi powiedział, że jak się decyduję na dziennikarstwo i chcę zdobyć wiarygodność, to muszę się trzymać tylko tego i nie rozdrabniać się na inne rzeczy. W domyśle chodziło np. o artystyczne rzeczy. To była dobra rada, bo gdybym się rozdrabniała, to nie zdobyłabym takiej wiarygodności. (...) Jeżeli jestem na tak poważnym terytorium jak newsy, to muszę się skupić tylko na tym. Żebym ja i widzowie myśleli o mnie poważnie, musiałam się pozbyć stereotypu modelki. Tutaj liczyła się moja wiedza i mój warsztat - dodała.