Anna Lewandowska pokazała się BEZ MAKIJAŻU u Magdaleny Pieczonki. "Będą mówić, że jestem POROBIONA" (FOTO)
Anna Lewandowska wpadła z wizytą do Magdaleny Pieczonki, żeby przejść makijażową metamorfozę. Przy okazji odgryzła się za komentarze, jakoby była "porobiona" i deklaruje, że nie majstrowała przy ustach.
Anna Lewandowska długo walczyła o to, żeby wyjść z cienia Roberta Lewandowskiego i budować własne medialne imperium. Dziś przyznaje, że wciąż wspiera męża w sportowych aktywnościach, jednak zaczęła też coraz mocniej stawiać na siebie.
Zobacz: Anna Lewandowska chce wyjść z cienia Roberta: "Nie przestałam go wspierać, ALE POSZŁAM PO SWOJE"
Anna Lewandowska pokazała się bez makijażu
Można zaryzykować stwierdzenie, że dziś to "Lewa" udziela więcej wywiadów i jest obiektem stałego zainteresowania prasy. Nic więc dziwnego, że zaprosiła ją do siebie Magdalena Pieczonka, czyli makijażowa guru rodzimych celebrytek. Panie miały zresztą okazję spotkać się już wcześniej.
Byłem na siłowni Anny Lewandowskiej w Barcelonie. Ile kosztuje wizyta w jej studiu?
Tym razem Ania wpadła do Magdy do studia w celu wykonania - jak to opisano w tytule nagrania na jej koncie na YouTubie - "makijażu na każdą okazję". Na początku filmu Lewandowska przechadzała się przed kamerą w naturalnej odsłonie i między nią a Pieczonką wywiązała się nawet pewna dyskusja.
Nie za mocno, ja nie chcę cię przerysować. Wiesz, to nie o to chodzi
Nie, bo wtedy staro wyglądam albo będą mówić, że jestem porobiona znowu
Potem panie przeszły do rzeczy, a gdy Pieczonka wspomniała, że jej widzowie chcą zobaczyć Anię "w mocniejszej odsłonie", ta stwierdziła:
Słuchajcie, potem będą komentarze, że jestem porobiona, usta zrobione podobno, a nie mam zrobionych
Zobaczcie, jak wyglądała przed i po mejkapowej metamorfozie. Korzystnie?