Anna Mucha o relacji z Katarzyną Cichopek i jej milczeniu w "ważnych" sprawach. "MOŻE NIE JEST TAK ODWAŻNA?" (WIDEO)
W najnowszym odcinku programu "Portret" wystąpiła Anna Mucha, która przez dekady funkcjonowania w show-biznesie dorobiła się łatki skandalistki i przyzwyczaiła publiczność do tego, że raczej nie gryzie się w język i głośno mówi o swoich poglądach. Co nie zawsze kończy się dla niej "dobrze"... W rozmowie z Michałem Dziedzicem gwiazda wróciła pamięcią do czasów pracy w Telewizji Polskiej, gdy rządził tam Jacek Kurski. Mucha grała wówczas w "M jak miłość" i była jurorką w programie "Dance Dance Dance". Jej zaangażowanie w walkę o prawa kobiet nie spodobało się jednak kierownictwu, co przypłaciła posadą w tanecznym show.
Zbliżał się 8 marca. To był moment, kiedy pracowałam w telewizji publicznej, dostałam zaproszenie do gabinetu bardzo ważnej, notabene pani, dyrektor i po prostu wyłuszczyła, że po pierwsze - zakładają mi kaganiec na moje wypowiedzi publiczne, na mojego Instagrama i oczywiście pełna uważność, piecza i montaż na to, co ewentualnie mogłabym sygnalizować na antenie (…) O tyle, o ile na antenie to jest zrozumiałe, bo jest tzw. szlachetna sztuka montażu i wszystko może zostać pocięte i wykadrowane, natomiast nie ma takiej szansy i możliwości, żeby ktoś wpływał na moje wypowiedzi czy treści na moim prywatnym koncie instagramowym i ja to zresztą wtedy powiedziałam (…) To było prześmieszne, bo wtedy hasłem TVP było "Bądźmy razem" i mówię hej, to jest bardzo fajne hasło, tylko ja 8 marca "bądźmy razem" jestem z kobietami na ulicy (…) To nie spotkało się z (dobrym - przyp. red.) przyjęciem
Michał Dziedzic poruszył też wątek "przyjaźni" aktorki z Kasią Cichopek, która - w odróżnieniu od swojej koleżanki - unika zajmowania stanowiska w ważnych społecznie sprawach i pozostaje neutralna politycznie, za co często jest mocno krytykowana. Mucha zapewnia w "Portrecie", że wierzy z pełnym przekonaniem w to, że Cichopek "jest dobrym człowiekiem", ale jeśli chodzi o jej działalność medialną, to być może "nie jest tak odważna".
Ja pierdzielę, jestem rozliczana ze znajomości z Kaśką Cichopek. Kasia Cichopek i to powiem z całą odpowiedzialnością i całą stanowczością - jest dobrym człowiekiem. Jest człowiekiem, który dba i stara się dbać o innych. Człowiekiem, który nie chce robić celowo, świadomie krzywdy innym. Jest życzliwa i serdeczna i ja również wobec niej jestem życzliwa i serdeczna. Natomiast to nie jest tak, że my się przyjaźnimy, spotykamy się na lancze, jeździmy... Nawet na swoich ślubach nie byłyśmy, więc to się nie wydarza, choć oczywiście ja dostałam zaproszenie i pewnie, gdyby były inne okoliczności, mogłabym to zaproszenie przyjąć. Natomiast może Kaśka Cichopek może nie jest tak odważna? Może nie jest tak silna? Może nie ma takiej potrzeby, żeby pewne rzeczy demonstrować? Gdybym ja do niej zadzwoniła i powiedziała, że potrzebuję pomocy, wierzę w to i ufam w to, że Kaśka by mi pomogła - nawet jeżeli byłoby to to, czego nie deklaruje na Instagramie
W rozmowie nie mogło też zabraknąć wątku związku Muchy z Kubą Wojewódzkim, z którym stanowiła przed kilkunastoma laty jedną z najszerzej komentowanych par polskiego show-biznesu. Teraz, z perspektywy czasu, patrzy się na tę relację inaczej - Wojewódzkiego i Muchę dzieli bowiem 17 lat, a gdy się związali, aktorka miała 23 lata, on 40.
Po pierwsze, ja miałam dwadzieścia parę lat i byłam już dorosłą w rozumieniu prawa kobietą, podejmującą własne decyzje. I to nie jest tak, że on się ze mną związał, bo to ja go uwiodłam. (śmiech) Mówiąc zupełnie poważnie, myśmy razem świadomie na wielkiej radości i wielkim entuzjazmie, weszli w ten związek. Mieszkaliśmy ze sobą 5 lat, więc to nie jest tak, że to była jakaś, nie wiem, pomyłka czy bzdura. Nie! Ja żyłam, mieszkałam, sypiałam z tym człowiekiem. Dzieliłam z nim łazienkę i mieliśmy dwie szczoteczki obok siebie. Dla mnie on był partnerem, od którego mogłam się uczyć, którego mogłam podziwiać i szanować, a on miał Pigmaliona
Gwiazda dodała, że wspomina Wojewódzkiego nieco inaczej w porównaniu do osoby, jaką jest teraz.
Moje wspomnienie Kuby nie klei się z tym, co jest teraz
Czy Anna Mucha uważa się za naczelną polską skandalistkę i żałuje niektórych ze swoich słów z przeszłości? Jak wygląda jej skomplikowana relacja z paparazzi? Zależy jej na pieniądzach czy uznaniu krytyków? Zobaczcie cały odcinek "Portretu" z aktorką powyżej!
Dziennikarz, bloger, komentator show-biznesowy, aktywista. Autor popularnego cyklu #ZORIENTOWANI