Adam Stachowiak, kojarzony z programem "The Voice of Poland", rozstał się z żoną Anną, z którą był związany od 2015 roku. Ich relacja przez lata budziła zainteresowanie, m.in. ze względu na decyzję o życiu w tzw. białym małżeństwie do czasu zawarcia ślubu kościelnego. Jeszcze niedawno artysta zapewniał, że mimo formalnego zakończenia związku pozostaje z byłą partnerką w dobrych, przyjacielskich relacjach. Byli małżonkowie wspólnie wychowują troje dzieci.
W ostatnim czasie między Adamem i Anną zaczęło jednak iskrzyć w mediach społecznościowych. Muzyk opublikował emocjonalny wpis, w którym wspomniał o nowej książce byłej ukochanej. Zarzucił jej, że bez wcześniejszego uzgodnienia rozszerzyła publikację o kilkadziesiąt stron opisujących ich prywatne sprawy. Autorka szybko odpowiedziała, również publicznie, sugerując, by mąż się "nie gorączkował".
Tak wyglądało spotkanie Sandry Kubickiej i Barona na rozprawie rozwodowej
W poniedziałek Stachowiak ponownie zabrał głos na Instagramie. Przyznał, że do rozpadu małżeństwa przyczyniła się z jego strony zdrada o charakterze emocjonalnym. Wziął odpowiedzialność za zakończenie relacji i jednocześnie poprosił obserwatorów, by nie obarczali winą jego byłej żony.
Zdradziłem Anię pod koniec 2023 roku. Co prawda - tylko emocjonalnie - ale bardzo tego żałuję. Przez ponad 2 lata próbowaliśmy odbudować naszą relację, finalizując to przyjęciem Sakramentów, ale nawet wiara nie zagoiła w pełni ran pomiędzy nami (...). Ania to najlepszy człowiek, jakiego poznałem. Ale chcę, żebyście znali prawdę i nie oskarżali Jej. Rozstanie to całkowicie moja wina i biorę za to pełną odpowiedzialność. Przepraszam
Anna Stachowiak zareagowała na wpis męża o zdradzie
Jak łatwo było się domyślić, Anna szybko zareagowała na emocjonalny wpis męża za pośrednictwem InstaStories. Stachowiak zapowiedziała, że nie zamierza dalej komentować spraw związanych z rozstaniem.
Pozwólcie, że nie będę komentować, jak ja się z tym czuję (...). Z mojej strony temat jest już zamknięty. Adam wyznał to publicznie. Wiem, że mu to ciążyło. To była jego decyzja i szanuję to.