Majdanowie zabierają synów do Azji. "Tym razem to nie będzie szkoła przetrwania"

"Chłopcy ciągle zadawali pytania, jak tak było i kiedy ich tam zabierzemy".

Obraz

_

Obraz

_

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan wiosnę zeszłego roku spędzili w Wietnamie, na planie programu Azja Express. Niestety, odpadli jako druga para i nie dotarli nawet do Laosu, co było ich marzeniem. Uczestnicy, którzy dotrwali do półfinału, zwiedzili jeszcze Kambodżę i Tajlandię.
Niektórzy uczestnicy tak zachwycili się Azją, że po odpadnięciu z programu postanowili ją odkrywać na własną rękę. Pascal Brodnicki i Paweł Dobrzański, którzy polegli na zadaniu z flagami w Angkor Wat, czuli taki niedosyt wrażeń, że z rozpędu zwiedzili jeszcze, samodzielnie, północną Tajlandię.

Rozenek i Majdan musieli wprawdzie wracać do dzieci, jednak po prawie roku postanowili zrealizować swoje marzenie, by zobaczyć w końcu Laos. Tym razem zabierają ze sobą synów Małgosi: dziesięcioletniego Stasia i siedmioletniego Tadeusza. Jak ujawnia Małgorzata w magazynie Flesz, chłopcy okazali się wielkimi fanami programu i uważnie oglądali każdy odcinek.

Ciągle zadawali pytania, jak tam było i kiedy ich tam zabierzemy - wspomina celebrytka. Podejrzewam, że chcieli przeżyć taką przygodę jak nasza. To byłoby trudne z siedmio- i dziesięciolatkiem. Planujemy wspólne wakacje, a nie szkołę przetrwania.

Majdanowie chcą spędzić w Azji ferie zimowe. Kupili już bilety lotnicze. Zanim dotrą do Laosu, zwiedzą Tajlandię. Tym razem jednak nie zamierzają żebrać na ulicy.

Chcemy przede wszystkim wypocząć - ujawnia Małgorzata. W ubiegłym roku dużo się działo w naszym życiu. Prywatnym i zawodowym.

_

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

_

Obraz

__

Obraz

__

Rozenek w butiku Łukasza Jemioła

Zobacz też:

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą