Sylvester Stallone został oskarżony o zmuszenie 16-latki do trójkąta!

Aktor wiał wtedy 40 lat i do sprawy włączył też swojego ochroniarza...

Obraz

Kilka tygodni temu w Hollywood rozpoczęło się prawdziwe polowanie na czarownice. Codziennie pojawiają się coraz to nowe oskarżenia dotyczące molestowania przez wpływowych mężczyzn. Po Harveyu Weinsteinie, Kevinie Spacey’m i Edzie Westwicku przyszła kolej na Sylvestra Stallone'a.

Stallone miał zmusić 16-latkę do seksu w trójkącie ze swoim ochroniarzem, Michaelem DeLucą (zastrzelonym w 2013). Do zdarzenia miało dojść w 1986 roku w Las Vegas, gdzie oskarżony kręcił film _**Ponad szczytem**_. W hotelu Hilton, w którym się zatrzymywał, poznał nieletnią dziewczynę, którą przedstawił ich sobie wspólny znajomy David Mendenhall.

Nastolatka tak mu się spodobała, że poprosił swojego ochroniarza, by ten przyszedł do niej i dał jej klucz do swojego pokoju, świetnie zdając sobie sprawę z wieku ofiary. W raporcie policyjnym dziewczyna wyznała, że dobrze wiedziała jak skończy się wizyta u aktora, nie spodziewała się jednak, że gwiazdor do łóżka zaprosi jeszcze swojego podopiecznego. De Luca miał zmusić ją do seksu oralnego, a później waginalnego. Wtedy dołączył Stallone.

Po stosunku śmiali się z niej a przed wyrzuceniem z pokoju zagrozili, że jeżeli komukolwiek opowie o zajściu, "zgniotą jej głowę". Dziewczyna zgłosiła sprawę na policję, ale postanowiła nie wnosić oskarżenia, argumentując swoją decyzję poczuciem strachu i upokorzenia. Prawnicy aktora podpisali z 16-latką umowę i sprawa rozeszła się po kościach.

Rzecznik prasowy Stallone'a jeszcze nie skomentował sprawy.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

**Olejnik krytycznie o #Metoo: "Nie szalejmy, za chwilę będzie seksmisja"

**

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą