Meghan Markle poleciała do Kanady, by... spotkać się potajemnie z przyjaciółką?

"Spędziła trzy dni w domu Jessiki Mulroney i jej męża, razem gotowały i wyskoczyły na miasto".

Obraz

Każdy krok członków brytyjskiej rodziny królewskiej jest starannie analizowany przez media, a niektóre decyzje rojalsów podlegają surowej krytyce. Tak zdarzyło się ostatnio po wspólnej wyprawie na polowanie Kate, Williama i ich dzieci: William i Kate narazili się PETA. Zabrali małego George'a NA POLOWANIE. "To szkodzi jego psychice"

Jak dotychczas młodszy brat księcia Cambridge i jego żona nie zdążyli narazić się opinii publicznej, choć Meghan nie ma ułatwionej sytuacji dzięki swojemu ojcu. Thomas Markle nieustannie rozmawia z mediami, które publikują jego wypowiedzi dotyczące córki. Te zaś sugerują, że - delikatnie mówiąc - relacje mężczyzny z księżną nie są najlepsze:Ojciec Meghan Markle o rodzinie królewskiej: "Są albo jak scjentolodzy, albo rodzina Stepfordów"

Kilkanaście dni temu media dowiedziały się o spontanicznej wyprawie Meghan do Kanady. Niektórzy podejrzewali, że Markle próbuje zmylić fotoreporterów i udała się z wizytą do ojca. Jednak według najnowszych doniesień księżna poleciała do koleżanki.

Meghan spędziła trzy dni w domu Jessiki Mulroney i jej męża w Toronto. Przyjaciółki spędzały czas na wspólnym gotowaniu i zabawie z córką Jessiki, która kocha ciocię Meg - mówi źródło ABC News.

Jednej nocy nawet wyrwały się na miasto, by spotkać się ze starymi znajomymi - dodaje.

Współczujecie jej, że musi potajemnie odwiedzać przyjaciół?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą