Bosa Britney Spears wychodzi z sądu. "Podejmuje złe decyzje" (FOTO)

Sąd ma podjąć decyzję, czy 37-letnia gwiazda nadal będzie pod kuratelą ojca. Spears liczy podobno na "ograniczenie restrykcji".

Obraz

Świat od kilku miesięcy martwi się o Britney Spears, która kiepsko radzi sobie z otaczającą ją rzeczywistością. Problemy gwiazdy pop zaczęły się już kilkanaście lat temu, jednak od pewnego czasu wydawało się, że sytuacja jest opanowana. Nic bardziej mylnego - Britney mimo opieki rodziców i chłopaka znalazła się w szpitalu psychiatrycznym.

Spears już 11 lat temu uznano za osobę, która nie może sama zarządzać swoim majątkiem i podejmować ważnych decyzji, dlatego jej opiekunem w tych sprawach został ojciec. I choć Brit twierdzi, że jest z tatą bardzo blisko i podtrzymuje, że była to dobra decyzja, część fanów i osób z jej otoczenia jest innego zdania, krytykując nie tylko ojca, ale i matkę Spears.

37-latka pojawiła się wczoraj w sądzie w związku z orzeczeniem, kto ma dalej sprawować kuratelę nad gwiazdą. Zdaniem źródeł TMZ sytuacja jest dosyć skomplikowana - matka Britney podobno nie chce wspólnie z jej ojcem sprawować kurateli nad córką, jednak chciałaby uzyskać dostęp do dokumentacji medycznej Britney. Twierdzi, że "z jej córką nie jest dobrze". Gwiazda ma z kolei nadzieję, że mama pomoże jej "ograniczyć restrykcje", które wynikają ze sprawowania prawnej opieki nad Britney przez jej ojca.

Problem leży w tym, że Britney podejmuje złe decyzje - twierdzi źródło TMZ.

Na zdjęciach paparazzi widać, jak bosa (!) Spears opuszcza sąd w towarzystwie mamy. Przed budynkiem zgromadziła się grupa fanów żądających "uwolnienia" idolki. W sądzie na razie nie zapadły jeszcze żadne decyzje, a w ich podjęciu ma pomóc zamówione badanie psychiatryczne.

Obraz
© fot. FORUM
Obraz
© fot. FORUM
Obraz
© fot. FORUM
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą