"Ja też zmieniam świat na lepsze!"

Paris uważa się za drugą Angeline Jolie... "Cieszę się, że mamy ze sobą tak wiele wspólnego."

Obraz

Paris Hilton nigdy nie była przesadnie samokrytyczna. Wręcz przeciwnie - wielokrotnie powtarzała, że jest jedną z najmądrzejszych osób, jakie zna. W to akurat jesteśmy w stanie uwierzyć. Wystarczy spojrzeć na jej towarzystwo. Tym razem jednak trochę przegięła. Nie żebyśmy chcieli specjalnie bronić Angeliny Jolie. Wręcz przeciwnie - uważamy ją za taką drugą Julię Tymoszenko - zimną, bezwzględną, złą do szpiku kości i przez to piekielnie seksowną kobietę, która przed kamerami udaje aniołka, a naprawdę zabiłaby cię tępym nożem, gdyby tylko mogła coś na tym zarobić.

Paris to zdecydowanie nie ta liga. Nie dorobiła się miliardów na handlu gazem ziemnym ani nie zagrała w żadnym dobrym filmie. Nagrała tylko słabego pornosa i poszła do więzienia. To trochę mało, żeby porównywać się do najlepszych.

Kilka dni temu w rozmowie z dziennikarzem magazynu Star Hilton stwierdziła, że łączy ją niezwykła więź z Angeliną Jolie:

Kocham Angelinę Jolie - wyznała. Jest taka stanowcza i silna, a jednocześnie piękna i zmysłowa. Całą swoją sławę i popularność wykorzystuje do tego, aby pomagać potrzebującym. To takie wspaniałe. Cieszę się, że mamy ze sobą tak wiele wspólnego. Przecież ja też zmieniam świat na lepsze!

Trudno to nawet skomentować.

Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą