Ostatnimi czasy "Gorąca rywalizacja" stała się ogólnoświatowym fenomenem, a jego gwiazdy coraz częściej goszczą na salonach. Hudson Williams wybrał się na przykład do Paryża, aby uczestniczyć w tamtejszym Tygodniu Mody. Wygląda jednak na to, że część "fanów" nie jest w stanie uszanować prywatności celebrytów, za którymi się uganiają.
Hudson Williams vs łowcy autografów. "Idźcie stąd"
"Page Six" donosi o dość szokującej sytuacji z udziałem gwiazdora, a całość rozegrała się nieopodal apartamentu, który był jego miejscem na nocleg w stolicy Francji. Gdy Hudson wysiadł z samochodu, niemal natychmiast ujrzał grupę "fanów" - prawdopodobnie łowców autografów - którzy najwyraźniej wiedzieli, gdzie i kiedy się pojawi. Delikatnie mówiąc nie był z tego powodu zachwycony.
Ludzie, śledziliście mnie w drodze do mojej rezydencji. Nie, żadne "przepraszam". Tak nie można. Nie jesteście fanami, to przerażające, jechaliście ze mną, tak się nie robi.
Zobacz także: Hudson Williams ze SWASTYKĄ NA TWARZY. Aktor przekonuje, że nie był świadomy znaczenia symbolu
Wygląda jednak na to, że Williams był dużo bardziej zdenerwowany, niż to na początku pokazywał. Na nagraniu uwieczniono moment, gdy aktor z plikiem zdjęć w dłoni odpala zapalniczkę i próbuje je podpalić. Niestety (lub stety) mu się to nie udało.
Spalę je w domu. A teraz idźcie stąd, jesteście p***dolnięci.
Po wszystkim Hudson powoli oddalał się z miejsca zdarzenia i próbował podrzeć wspomniane zdjęcia, ale i to nie zadziałało, więc po prostu wyrzucił je na ulicę. "E! News" informuje, że wraz z nim byli wtedy jego dziewczyna, Katelyn Larson, oraz dwie osoby z ekipy aktora. Miało też dojść do "gorącej" wymiany zdań, co pokazuje nagranie opublikowane na tiktokowym profilu Deuxmoi.
Zobaczcie sami. Słuszna reakcja czy przesada?