Ashton Kutcher ODPOWIEDZIAŁ na oskarżenia Demi Moore o liczne zdrady!

W swojej nowej książce aktorka opisała też, jak odebrała dziewictwo koledze byłego męża z serialu "Dwóch i pół", Jonowi Cryerowi. "Byłam bezduszna".

Obraz

Wygląda na to, że Demi Moore zapragnęła znów zaistnieć na pierwszych stronach gazet, o czym świadczyć mogą udzielane przez nią sensacyjne wywiady i wydana ostatnio książka, w której nieco zapomniana gwiazda wyjawiła najbardziej dramatyczne momenty swojego życia (a było ich całkiem sporo...).

Do oskarżeń Demi o niewierną naturę Kutchera i jego chorobliwa rozwiązłość, opisanych w jej najnowszym "dziele", postanowił odnieść się sam zainteresowany. W krótkim wpisie opublikowanym we wtorek na Twitterze 41-latek przyznał, że zamierzał sprostować słowa byłej żony i opowiedzieć ludziom swoją wersję wydarzeń. Ostatecznie powstrzymać miał go widok otaczających go członków rodziny: Mili Kunis, 4-letniej Wyatt i 2-letniego Dimitriego.

Już miałam nacisnąć przycisk i opublikować naprawdę wrednego tweeta - przyznał Ashton. Potem zobaczyłem mojego syna, córkę i żonę i usunąłem go.

Jakby tego było mało, w książce Inside Out aktorka postanowiła wrócić pamięcią do 1984 roku, gdy w trakcie kręcenia filmu No Small Affair nawiązała romans z kolegą Kutchera z planu serialu Dwóch i pół, Jonem Cryerem.

Grałam młodą piosenkarkę w nocnym klubie, a Jon Cryer wcielił się w rolę dziewiętnastoletniego fotografa, który się w niej zakochał - wspomina Moore. To była jego pierwsza rola. Jon zakochał się w mnie również w prawdziwym życiu. Stracił ze mną dziewictwo, kiedy kręciliśmy ten film.

Aktorka przyznała, że w tamtym okresie była silnie uzależniona od kokainy, w którą zaopatrywała się u swojego dentysty. Moore twierdzi, że to były dla niej "mroczne czasy, kiedy nie wiedziała, że krzywdzi samą siebie oraz wszystkich dookoła".

Boli mnie sama myśl o tym, jak bezduszna byłam wobec jego uczuć - że ukradłem mu to, co mogło być tak ważnym i pięknym momentem dla niego - stwierdziła gwiazda.

Fragment o utracie dziewictwa skomentował sam Cryer we własnej osobie, dementując wersję Moore, jakoby w wieku 19 lat był jeszcze prawiczkiem.

Cóż, najważniejsze jest jest to, że Demi nie musi już czuć się z tym źle - napisał aktor. To, że myślała, iż byłem wtedy prawiczkiem jest całkowicie uzasadnione, biorąc pod uwagę moje umiejętności i oszołomiony wyraz twarzy w tamtym czasie. Właściwie to straciłem dziewictwo w liceum.

W dalszej części wpisu Cryer przyznał, że faktycznie był zakochany w Demi w tamtym czasie i dziś, po 35 latach, dalej żywi do niej sympatię.

Ale w pierwszej części wpisu ma rację. Szalałem wtedy za nią i byłem obok niej w bardzo mrocznym okresie jej życia. Dalej ją uwielbiam i niczego nie żałuję - zakończył.

Czekacie na kolejne zwierzenia Demi Moore?

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą