Hania Lis: "Nie jestem niepopularna!"

Atakuje kolejną nieprzyjazną gazetę. Została jeszcze jakaś przyjazna?

Obraz

Podczas gdy programy Tomasza Lisa wciąż zbierają przed telewizorami imponującą widownię, Hanna wciąż traci popularność. Tak przynajmniej twierdzi Rzeczpospolita. Gazeta kilka dni temu napisała, że z uwagi na katastrofalne wyniki badań dziennikarka straci pracę albo dużą część swojej "gwiazdorskiej" pensji.

Dziennikarka, zbulwersowana artykułem postanowiła wypowiedzieć się na łamach konkurencji. W krótkim wywiadzie dla Dziennika (którym jeszcze niedawno tak pogardzała) zapewnia, że jej kariera wręcz rozkwita:

Z tego, co wiem, w badaniach, na które powołuje się "Rzeczpospolita", nie ma nic, co dawałoby podstawy twierdzić, że jestem niepopularna - przekonuje. Na bieżąco śledzę ratingi "Wiadomości", ze szczególnym uwzględnieniem wydań prowadzonych przez mnie. I życzę tej gazecie takiego czytelnictwa, jaką ja mam oglądalność.

Jednak uszczypliwości nigdy za wiele. Lis postanowiła odgryźć się na kolegach i zarzucić im... że my o tym napisaliśmy:

Artykuł o mnie dał "Rzeczpospolitej" cytowalność - na Pudelku. Gratuluję kolegom.

Słodko. Ale skoro oglądalność ma być wyznacznikiem jakości (to przed chwilą zasugerowała Hania), to Lisica przegrywa z Rutowicz.

Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą