Nie jest żadną tajemnicą, że Iga Świątek nie jest w swojej optymalnej formie. Tenisistka, która przyzwyczaiła swoich kibiców do możliwości oglądania jej w decydujących etapach turniejów, coraz częściej opuszcza kort ze spuszczoną głową, ponosząc porażki również z wieloma niżej notowanymi od niej zawodniczkami. Jedni uważają, że coraz ciężej radzi sobie z presją obrony punktów rankingowych i ciągłymi oczekiwaniami fanów, niektórzy wychodzą z założenia, że konkurentki rozgryzły jej styl gry, a większość uparcie twierdzi, że powinna przebudować swój sztab, rozpoczynając zmiany od współpracującej z nią od ponad siedmiu lat psycholog, która w ich opinii działa na niekorzyść swojej podopiecznej.
ZOBACZ: Iga Świątek stanowczo o kontrowersjach wokół jej relacji z Darią Abramowicz: "TO FAKE NEWSY"
O ile dziennikarze sportowi czy byli zawodnicy tenisa ziemnego faktycznie mają kompetencje do obiektywnej oceny obecnej dyspozycji Raszynianki, tak krytyczna wypowiedź psycholog Ewy Woydyłło, dotychczas uchodzącej za ekspertkę w swoim środowisku, wywołała dziś olbrzymie wzburzenie. Podczas wizyty w podcaście "Return" bez cienia wahania stwierdziła, że "Iga już nie lubi grać w tenisa" i przestała się nim cieszyć, ale również porównała sportsmenkę do spadającego meteoru. Pozwoliła sobie też na osobistą wycieczkę.
Ona wyskoczyła jako taka gwiazda i jeszcze wykreowała się na taką rozumną, dojrzałą, mądrą dziewczynę. A jest prawdopodobnie głupiutka, wystraszona. Sama nie rozumie tego, co się dzieje. I nawet nie wiem, czy tam da się jej wytłumaczyć, bo przecież nie tylko tam siedzi Abramowicz, ale tam siedzi trzech panów, czterech panów, ojciec, siostra.
WIDEOBrat Michała Szpaka bronił go przed napaściami: "MOGŁO DOCHODZIĆ DO RĘKOCZYNÓW"
Dziennikarz i reportażysta potępił postawę psycholog
Jak można było się spodziewać, w sieci zawrzało. Wypowiedź Woydyłło, która dotychczas raczej powstrzymywała się przed wydawaniem tak ostrych osądów, wywołała niesmak nie tylko wśród innych przedstawicieli jej zawodu. Niedługo po publikacji rozmowy swoim spostrzeżeniem podzielił się Jacek Hołub, były wieloletni dziennikarz "Gazety Wyborczej" i autor książek reporterskich o tematyce społecznej. W swej wypowiedzi dał wyraźnie do zrozumienia, że nie postrzega pani Ewy jako autorytetu w dziedzinie psychologii.
Jestem w szoku. Czy pani psycholog Ewa Woydyłło zdaje sobie sprawę, że to pozbawione empatii i raniące słowa? Nie możemy nikomu pozwalać na przemoc słowną i pogardę. Czy chcielibyście, żeby wasza psycholożka rozmawiała z wami w ten sposób? Czy chcielibyście, żeby wasza psycholożka mówiła w ten sposób publicznie o innych osobach? Dla mnie to skandal
Pod wypowiedzią Hołuba podpisało się wielu jego obserwujących, którzy również stanęli w obronie Świątek, a jednocześnie wytknęli Woydyłło jawną kompromitację.
Pomijając, że to jest pozbawione empatii i krzywdzące, to w ogóle na jakiej podstawie ona wygaduje takie rzeczy? Dla mnie Iga zawsze była symbolem kobiecej siły, determinacji, wytrwałości i sprawczości; Pani Ewa od lat pitoli takie głupoty w mediach, że aż dziwne, że wciąż jest zapraszana! Niestety, autorytety upadły... o ile kiedykolwiek nimi były; Ta pani jest wyjątkowo drażniąca; Ostatnio zrobiła się medialną celebrytką i wypowiada się na każdy temat. Głupiutko się zachowuje - ocenili komentujący.
Faktycznie stała się ekspertką od wszystkiego?