Edzia znów OLAŁA MATKĘ. I siostrę!

Minęła ją jak powietrze! Dziewczyna się popłakała!!!

Obraz

Jeśli schorowana Grażyna Górniak liczyła na to, że podczas pobytu na opolskim festiwalu jej córka pofatyguje sie tych kilka przecznic, żeby ją odwiedzić, jak zwykle się przeliczyła. Podczas pobytu w rodzinnym mieście Edzia nie znalazła nawet czasu, żeby zadzwonić, a własną siostrę minęła jak powietrze.

Przyrodniej siostrze Edyty, Małgosi, udało się dostać za kulisy. Przyprowadziła ze sobą koleżankę, która marzyła o zrobieniu sobie zdjęcia z gwiazdą. Jak donosi Na żywo, kiedy Edzia zobaczyła je obie czekające przed garderobą, spuściła wzrok, a na prośbę koleżanki siostry o wspólne zdjęcie, odpowiedziała "nie teraz".

Dziewczyny cierpliwie czekały - pisze tabloid. Tuż po zajściu ze sceny gwiazda jeszcze raz mijała Małgosię. Nie zatrzymała się, odwróciła twarz. Zdenerwowana Małgosia jeszcze chwile stała pod garderobą, ale gdy zobaczyła Katarzynę Sowińską, z którą radośnie witała się Edyta, zasmucona odeszła. Płakała.

Jak nazwalibyście osobę zachowującą się w ten sposób? Jest warta jakiegokolwiek współczucia?

Na szczęście matka Edzi nie pojawiła się w opolskim amfiteatrze, bo trudno przewidzieć, jak takie przeżycie mogłoby wpłynąć na ciężko chorą kobietę. Wiadomo jednak, że o zamęcie w życiu córki wie i bardzo się nim martwi:

Przestałam juz rozumieć, o co w tym wszystkim chodzi - żali się tabloidowi. Wiem tylko jedno i bardzo się tego boję: że najbardziej ucierpi na tym Allanek.

Obraz
© Agencja FORUM
Obraz
© Agencja My Photo
Obraz
© Agencja My Photo
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą