"Przesłuchaliśmy drugiego uczestnika szarpaniny"

"Nie mamy żadnego nagrania zdarzenia. Musimy się opierać tylko i wyłącznie na zeznaniach świadków" - przyznaje prokurator.

Obraz

Okoliczności wypadku, do którego doszło podczas przyjęcia urodzinowego Antoniego "K." Królikowskiego w warszawskiej willi Matrix, mogą nigdy nie zostać wyjaśnione. Wersje świadków zdarzenia bardzo się bowiem od siebie różnią, zaś zapis z kamer monitoringu, na ktory liczyli śledczy, okazał się w ogóle nie istnieć.

Na zewnątrz nie ma monitoringu, więc nie mamy żadnego nagrania zdarzenia. Musimy się opierać tylko i wyłącznie na zeznaniach świadków - przyznaje w rozmowie z Super Expressem prokurator Paweł Wierzchołowski z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Alan Andersz nie pamięta, co się stało. Jesteśmy w trakcie przesłuchiwania świadków. Przesłuchany został też drugi uczestnik szarpaniny, ale nie możemy ujawnić jego wersji zdarzenia.

Jak sądzicie, uda się wyjaśnić, dlaczego naprawdę aktor spadł ze schodów?

Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą