Górniak odwiedziła księdza. "Przeżywa kryzys wiary"

Kończy z buddyzmem? "Mówi, że jakby Bóg albo coś istniało, to takiego zła by nie było."

Obraz

Edyta Górniak od kilku lat jest buddystką. Jednak ostatnie wydarzenia tak nią wstrząsnęły, że poczuła nadchodzący kryzys wiary. Jak informuje w rozmowie z Faktem znajomy gwiazdy, zwątpiła w istnienie jakiejkolwiek wyższej siły, przesądzającej o życiu ludzkim. Śmierć byłego menedżera Wiktora Kubiaka, rozstanie z Piotrem Schrammem, wypadek spowodowany przez naćpanego byłego męża i obawa, jak wpłynie to na życie jej syna, podkopały jej wiarę. Sprawa jest na tyle poważna, że Edyta postanowiła skonsultować się z zaprzyjaźnionym księdzem.

Załamuje się, że umierają takie wartościowe i utalentowane osoby, jak Wiktor Kubiak albo tak niewinne, jak ta ofiara Darka - mówi informator Super Expressu. Bardzo ją to boli. Mówi, że jakby Bóg albo coś istniało, to takiego zła by nie było. Bo według niej na zło zasługują tylko źli ludzie, a ona obserwuje, że tylko dobrzy giną dookoła niej.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą