Prezes TVP o Dodzie: "Nie ma uzasadnienia dla jej obecności w telewizji"

Nie wpuści jej już na wizję? W ramówce nie ma także miejsce dla jej byłego narzeczonego, Nergala.

Obraz

_

Obraz

_

Dorota Rabczewska od czasu udziału w Tylko nas dwoje nie pojawiła się więcej w żadnym show. Nie pojawiają się nawet plotki o dołączeniu jej do jury kolejnego programu. Juliusz Braun, prezes TVP, twierdzi, że nie ma żadnej czarnej listy z nazwiskami, których nie wpuszcza na wizję, są jednak osoby, dla których antena telewizji publicznej jest zamknięta.

Nie ma uzasadnienia dla obecności Dody w telewizji publicznej – mówi w opublikowanej niedawno książce Prezesi. Oni rządzili TVP. Prezes otwarcie sprzeciwia się także powrotowi Adama Darskiego na antenę: Jestem przeciwnikiem skrajności, które naruszają czyjąś wrażliwość albo są sprzeczne z elementarnymi standardami zachowania.

Janusz Zaorski, autor książki spytał Brauna także o to, czy spotyka się z naciskami, kto powinien być gwiazdą ramówki. Prezes twierdzi, że zdarza się to bardzo rzadko i przytacza jedną taka sytuację:

Janusz Piechociński zwymyślał mnie na deptaku w Krynicy podczas Forum Ekonomicznego. Wyładował się i poszedł. Uważam, że jako widz miał do tego prawo, a jako wicepremier - nie, ale spuśćmy na to zasłonę miłosierdzia.

_

Obraz
Obraz

_

Obraz

__

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą