Rosati chce, żeby nazywać ją "Liz". "Ma bzika na jej punkcie"

Jest coraz bardziej zafascynowana Elizabeth Taylor. "Często się na nią stylizuje" - mówi znajoma.

Obraz

Od rozstania Piotra Adamczyka z Weroniką Rosati minęły już ponad dwa miesiące. Z czasem wyszło na jaw, że ich związek nie był wcale tak udany, jak się wydawało. Podobno Piotr jest na co dzień humorzasty, a Weronika też ma swoje dziwactwa. Jak ujawnia w Fakcie jej znajoma, jest tak zafascynowana osobą Elizabeth Taylor, że stara się do niej upodobnić. Zażądała nawet, żeby... nazywać ją Liz.

W życiu Taylor nie brakowało emocji. Słynęła z burzliwych związków, małżeństw i szybkich rozstań -przypomina w tabloidzie znajoma Rosati. Weronika się często na nią stylizuje. Czasem nawet każe znajomym wołać na siebie "Liz", choć potem podkreśla, że to tylko żarty. Często odwiedza w Los Angeles miejsca związane z Taylor i ma autentycznego bzika na jej punkcie.

Weronika odwiedziła także rezydencję zmarłej 4 lata temu gwiazdy.

Włamałam się do jej sypialni - ujawniła potem. Usiadłam na łóżku, nawet się z tego śmiałam. Poszłam do garderoby, zwiedziłam dom. Byłam w jej ulubionym saloniku umeblowanym w kolorze błękitu. Niesamowite chwile.

Elizabeth Taylor przez całe życie budziła silne emocje. Nawet gdy była już dobrze po siedemdziesiątce i mocno schorowana, udało jej się uwieść Colina Farrella. Aktor do tej pory wspomina ich znajomość jako "najbardziej romantyczny" związek z swoim życiu. Zaczął się, gdy Colin był z Alicją Bachledą Curuś.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
© fot. Eastnews
Obraz
© fot. Eastnews
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą