Za kulisami show Michała Koterskiego

Z uwagi na pewien niedowład nazywanego zdrobniale "Miśkiem".

Obraz

Jak wyglądało nagranie show "Miśka" Koterskiego? Czy publiczność naprawdę dobrze się tam bawiła, obserwując gafy prowadzącego? Okazuje się, że niekoniecznie. Nasz czytelnik, który był obecny na widowni, postanowił podzielić się z nami wrażeniami:

Byłem na nagraniu zarówno pierwszego jak i jednego z następnych odcinków - wspomina. Żałuję, że tam poszedłem, bo gratyfikacja w wysokości 40 złotych nie może wynagrodzić mi bólu nóg (na pierwszym nagraniu kazano widowni siedzieć na poduszkach na ziemi!), czy wycia Miśka Koterskiego, który śpiewał coś o pszczółce Mai i piosenkę Bryndala "Atrakcyjny Kazimierz".

Nagranie trwało 6 godzin, a Misiek co przerwa biegał zapalić papierosa. Nawet Maciek Rock się powstrzymywał. W połowie nagrania jedna z pań realizatorek powiedziała w stronę publiczności, że "jeśli będziemy grzeczni, to pozwoli nam przyjść jeszcze raz".

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą