Barbara Kurdej-Szatan o aferze wokół "Nigdy w życiu!": "PRZYKRA SYTUACJA". Stanęła po czyjejś stronie? (WIDEO)
Afera wokół nowej odsłony "Nigdy w życiu!" wybuchła po informacji, że Joanna Jabłczyńska, która w filmie z 2004 roku wcielała się w Tośkę, nie powróci do swojej roli. Aktorka zasugerowała, że o obsadzie mogły decydować względy finansowe i wpływ sponsora. Twórcy produkcji przekonywali natomiast, że odbył się casting, a rolę otrzymała Agnieszka Żulewska. W konflikt zaangażowały się Katarzyna Grochola i jej córka Dorota Szelągowska. Co o całej sprawie sądzi Barbara Kurdej-Szatan?
Barbara Kurdej-Szatan w rozmowie z Pudelkiem nie chciała jednoznacznie opowiadać się po żadnej ze stron. Podkreśliła jednak, że sytuacja wokół Joanny Jabłczyńskiej jest przykra.
Wolałabym nie zajmować żadnego stanowiska. Na pewno jest to przykra sytuacja. W tej chwili wszystko jest na dobrej drodze. Mam nadzieję, że film wyjdzie pięknie, a Joasia Jabłczyńska dostanie jeszcze wiele pięknych ról
Aktorka została również zapytana o to, jak sama czułaby się w sytuacji, gdyby jej dawna postać w "M jak miłość" została powierzona innej aktorce.
Nie ma mnie w "M jak miłość" już pięć lat. Z tego co wiem moja postać nie wróciła. Jakby wróciła w postacie innej aktorki to pewnie byłoby mi lekko dziwnie, ale nie ma mnie już tam więc to nie jest moja historia. Ja robię inne projekty. Gram w serialu "Zaraz wracam". Uwielbiam moją Ewę, którą gram. Raczej bym się skupiała na tym, co dobrego robię obecnie