Baron przemówił po rozprawie rozwodowej! "Wszystko się dzieje po coś"
W poniedziałek odbyła się druga rozprawa rozwodowa Sandry Kubickiej i Barona. Choć na chwilę obecną nie ujawniono, czy sąd wydał wyrok, to celebrytka dała jasno do zrozumienia, że to już koniec. Głos zabrał również jej były (?!) mąż.
16 marca odbyła się druga rozprawa rozwodowa Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona. Już od rana skonfliktowani rodzice Leonarda, wraz z prawnikami i ochroniarzami, pojawili się w sądzie, gdzie po raz kolejny mierzyli się z formalnościami związanymi z zakończeniem małżeństwa. Jak można się było spodziewać, nie zabrakło napięcia, a najwięcej emocji wzbudziło zachowanie celebrytki.
Po przeszło dwóch godzinach spędzonych w sali rozpraw celebryci opuścili sądowe pomieszczenie. Na twarzy byłej modelki malował się uśmiech.
Już po wszystkim, jestem wolna
W celu podtrzymania swojej narracji podobne wyznanie zamieściła na Instagramie, gdzie perypetie miłosne skwitowała w następujący sposób.
Już po wszystkim. Koniec cyrków
Sandra Kubicka i Baron na sale sądową weszli razem. Chwilę później się rozwiedli
Baron zabrał głos w sprawie rozwodu z Sandrą Kubicką
Późnym wieczorem głos w sprawie zabrał również Baron. Muzyk opublikował na Instagramie selfie w sądowej stylizacji w okularach przeciwsłonecznych, które opatrzył wymownym wpisem.
Dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia
Fani nie mieli wątpliwości i w sekcji komentarzy zaczęli gratulować 42-latkowi nowego etapu życia.
Wszystkiego, co najpiękniejsze na ten nowy etap, wspaniały człowieku; Powodzenia!; Wszystkiego, co najcudowniejsze na nowej pięknej drodze życia; Liczyłam, że się zejdziecie, ale mimo wszystko życzę Wam wszystkiego dobrego; Spokoju przede wszystkim i aby Leoś był szczęśliwy
Chwilę przed opublikowaniem wspomnianego wpisu Baron odezwał się do fanów na instagramowej relacji, gdzie podzielił się osobistymi refleksjami.
Kto wie, czemu jestem na galowo, ten wie. Wszystko się dzieje po coś i mam dużo spokoju, akceptacji szacunki i miłości do wszystkich w koło .
Myślicie, że to już serio koniec?