Sentymentalny Bartłomiej Misiewicz wspomina pobyt za kratami: "W areszcie człowiek UCZY SIĘ POKORY" (WIDEO)

"Niczego nie żałuję" - wyznał były pupilek Antoniego Macierewicza.

Bartłomiej MisiewiczBartłomiej Misiewicz wspomina pobyt w areszcie: "UCZY POKORY"
Źródło zdjęć: © ONS

Medialna kariera Bartłomieja Misiewicza to idealny dowód na to, że celebrytą z dnia na dzień może zostać niemal każdy. Obrotny 30-latek pierwsze kroki stawiał jako wierny kompan Antoniego Macierewicza, jednak życie szybko zweryfikowało jego aspiracje. Od tego czasu zdążył trafić do aresztu, wyjść z niego i rozpocząć nową ścieżkę kariery - jako przedsiębiorca.

Choć Bartłomiej dziś przedstawia się jako biznesmen, zatęsknił za brylowaniem na ściankach. Były polityk pojawił się na pokazie najnowszej kolekcji projektanta Rodrigo De La Garza. W rozmowie z Pudelkiem Misiewicz zapewnia, że nie żałuje żadnej politycznej decyzji, a z całej sytuacji wyciągnął cenną lekcję.

Z polityki już zrezygnowałem. "Misiewicz" dziś oznacza to, że mimo kłód rzucanych pod nogi, potrafimy odnosić sukces - przyznał skromnie. Niczego nie żałuję, wszystko jest dla mnie nauką. Dziś pomaga mi to osiągnąć sukcesy w biznesie. W areszcie człowiek uczy się pokory, jest bardzo dużo czasu, żeby pracować nad sobą. Człowiek pokornieje i stwierdza, co jest dla niego jest najważniejsze. Najważniejsi dla mnie jest rodzina i miłość - dodał.

Bartłomiej Misiewicz wspomina pobyt w areszcie: "uczy pokory"

Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz © ONS
Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz © ONS
Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej misiewicz przed metamorfozą © fot. ONS
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą