Bartłomiej Topa od lat cieszy się sporym poważaniem jako aktor, natomiast szeroką popularność przyniosła mu rola w serialu "1670". Produkcja Netfliksa okazała się gigantycznym hitem, a Topa jako Jan Paweł wykreował postać, o której nie da się zapomnieć - nie wspominając o próbie pozbycia się jego tekstów z codziennego słownika.
Mimo bycia na świeczniku, aktor konsekwentnie chroni swoją prywatność. Wiadomo, że od kilku lat jest w związku z prawniczką Gabrielą Mierzwiak. Para po raz pierwszy pokazała się publicznie w 2019 r. podczas festiwalu Mastercard OFF Camera w Krakowie i od tego czasu sporadycznie bryluje razem na oficjalnych eventach. Bartłomiej i Gabriela tworzą patchworkową rodzinę - razem mają aż piątkę dzieci.
WIDEOŻona Bartłomieja Topy była zastraszona przez lekarzy: "Pomyślałam, po co ta ciąża"
Co wiadomo o Gabrieli Mierzwiak, partnerce Bartłomieja Topy?
Aktor i prawniczka wychowują razem piątkę dzieci. Aktor ma dorosłego syna Antoniego, natomiast Gabriela jest mamą adoptowanych córek - Nadii i Idy. W listopadzie 2021 r. para powitała na świecie bliźniaczki, Jagodę i Malinę.
W podcaście Justyny Szyc-Nagłowskiej prawniczka wyznała, że już jako nastolatka miała problemy z nieregularnymi miesiączkami i obawiała się, że będzie mieć trudności z zajściem w ciążę.
Czułam się gorsza. Był moment, że nie mogłam patrzeć na kobiety w ciąży, na małe dzieci. Chodziłam po sklepach i wybierałam ubranka.
Z byłym mężem przez dwa lata starała się o dziecko, poddała się także zabiegowi in vitro. Ostatecznie para zdecydowała się na adopcję.
Nie miałam żadnego lęku. Moje dziewczynki były obie bardzo małe - Ida miała siedem tygodni, Nadia była starsza, miała cztery i pół miesiąca. To była absolutna miłość od pierwszego wejrzenia, w jednym i w drugim przypadku. I tak jest do dzisiaj
Bliźniacza ciąża z Maliną i Jagodą również była dla Gabrieli dużym wyzwaniem.
Jak ja poszłam na pierwszą wizytę w przychodni i usłyszałam, co mi grozi ze względu na to, że jestem w takim wieku (39 lat, przyp. red) i że są bliźniaki, i co grozi dzieciom… Gdybym była bardziej wrażliwa, to bym chyba z tej ciąży się nie potrafiła cieszyć. 30 procent, że umrą oboje, 30 że jedno, 30 że mało zdrowe. Ja tak siedzę, wychodzę sobie i myślę: po co w ogóle ta ciąża? Po co kobiety się decydują, że kobiety, zamiast się cieszyć, mają jeden wielki stres
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a dzieci urodziły się i rosną zdrowe.
Bartłomiej Topa i Gabriela Mierzwiak tworzą patchworkową rodzinę
Bartłomiej Topa nie krył się z tym, że codzienność w tak dużej rodzinie wymaga doskonałej organizacji.
To jest wyzwanie każdego dnia, mimo że na co dzień nie jesteśmy wszyscy razem. Każdy ma swoje potrzeby, swoje radości i smutki i to wszystko się w tym kotle miesza
Aktor musiał na nowo wejść w buty ojca, co przedstawia jako wyzwanie, ale wyzwanie potrzebne, będące dla niego czymś zupełnie nowym.
Jesteśmy obok siebie, obserwujemy się, stajemy się dla siebie nawzajem kimś ważnym, a ja na nowo definiuję swoją rolę. Dużo rozmawiamy, dzielimy się codziennością, wrażeniami z przeżywanych chwil. Starsza jeździ konno, młodsza ma mnóstwo energii i pomysłów - ten nowy dla mnie świat tętni realnym życiem
Bartłomiej Topa korzysta z uroków późnego tacierzyństwa. Oczywiście przyznaje, że to nie jest bułka z masłem, jednak jest bardzo zaangażowany i odnajduje szczęście w swojej rodzinie.
Jest fantastycznie, w cholerę ciężko, ale jest naprawdę dużo frajdy i sensu w tym. […] Nie myślę o metryce, to tylko wymysł ludzki.
Aktor obchodzi dziś 59. urodziny. Czego mu życzycie oprócz posłusznych chłopów?